Nowy numer 49/2020 Archiwum

Mała, ale z panoramą

Paproć, Koszarska Góra czy może Rysia Góra? – I tak, i tak. Choć nazwy różne, to jeden i ten sam szczyt – zapewnia Władysław Pazdan, wójt gminy Limanowa, gospodarz kolejnego spotkania z cyklu „Odkryj Beskid Wyspowy”. Już od wielu lat organizowane jest tu uroczyste otwarcie sezonu turystycznego, podczas którego wszyscy modlą się „o bezpieczne lato i czyste środowisko”.

A miejsce to niezwykłe, malownicze i dobrze zagospodarowane. Na sporym płaskowyżu stoją kaplica, której patronuje Matka Boża Królowa Beskidów, a także wysoki, 27-metrowy metalowy krzyż milenijny. – Wznieśli je wierni jako wotum na przełom tysiącleci – przypomina Czesław Szynalik, pomysłodawca wakacyjnych wędrówek po ścieżkach Beskidu Wyspowego. Wspomina też, że pomysł budowy niewielkiej świątyni, którego autorką była Anna Duchnik z Piekiełka, narodził się już w latach 50. minionego stulecia, a pewnie nie zostałby zrealizowany, gdyby nie mocne zaangażowanie Jakuba Rysia i Zenona Duchnika z Klubu Krajoznawczego „Elita Włóczęgów”. Wszystko udało się dopiąć w 2000 roku. Dziś kościółek może cieszyć wiernych i turystów.

Wieże Krakowa i Tatry

Choć góra to niewysoka, bo wypiętrzająca się ledwie na 643 m n.p.m. (często podawana jest również wysokość 645 m n.p.m.), to widoki z niej są malownicze i rozległe. – W pogodne dni można dostrzec wieże Krakowa, a także postrzępione tatrzańskie turnie – tak walory Paproci, debiutującej w akcji „Odkryj Beskid Wyspowy”, zachwala C. Szynalik. A co z niej jeszcze widać? Choćby Kostrzę, Pasierbiecką Górę, Kamionną, Ostrą, Łopień, Ćwilin, Śnieżnicę, a także najwyższą z „wysp” – Mogielicę (1171 m n.p.m.). To doskonałe miejsce na niespieszne rodzinne wędrówki. Dostać się tu nietrudno, na szczyt wiedzie bowiem parę ścieżek, a także asfaltowa droga od Łososiny Górnej; trzeba jednak pamiętać, że miejscami jest dość stroma. Na podbój Paproci wyruszymy w niedzielę 29 czerwca o godz. 9. Z parkingu koło stacji Orlenu w Limanowej przez Sowliny poprowadzi nas ścieżka oznakowana kolorem zielonym. Na szczycie zostanie odprawiona polowa Msza św. Będą też występy artystyczne, konkurs wiedzy o Beskidzie Wyspowym, wspólna fotografia, a pewnie też coś na wzmocnienie nadwątlonych wędrówką sił. Uczestnicy wybiorą również Najmilszego, Najmłodszego i Najstarszego Odkrywcę. Wyróżnieni zostaną również turyści, którzy przybędą z najdalszych zakątków Polski i świata oraz rodziny. Wyprawa odbędzie się bez względu na pogodę. Udział jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji – wystarczy przyjść na miejsce zbiórki. W dół, do Łososiny Górnej, powiedzie nas szlak niebieski.

Wyspy spokoju

– Mamy niewysokie góry, malowniczo wijące się doliny, czystą wodę i doskonały mikroklimat, którego nie zatruwa żaden przemysł. Każdy tutaj może znaleźć oazę spokoju i ciszy – wójt Pazdan nie zapomina również o atutach 21 wsi i 23 sołectw wchodzących w skład gminy. Swój teren nazywa rajem na ziemi. I do owego raju coraz chętniej zaglądają turyści. Rośnie liczba gospodarstw, które żyją z agroturystyki, przybywa ścieżek dla pieszych, powstają trasy rowerowe, bez problemu można wybrać się na przejażdżkę konną. W najdalsze zakątki gminy prowadzą zaś drogi i ścieżki, jeśli nie wyasfaltowane, to przynajmniej utwardzone. Góry, którym niegdyś mieszkańcy z mozołem wydzierali każdą piędź ziemi, dziś stają się wielkim atutem. Gdy już nacieszymy się podbojem Paproci, kolejnym wyzwaniem może być choćby Jaworz – z wieżą widokową, piękną panoramą, a także zbójecką jaskinią – najwyższy szczyt Pasma Łososińskiego (921 m n.p.m.). Może wędrując po ścieżkach rabusiów, natkniemy się na jakieś skarby? A może tym skarbem będzie wędrówka wśród malowniczych pół, łąk i lasów? Z Jaworza niedaleko już do Męciny, wsi pięknie rozłożonej w dolinie Smolnika, a pojawiającej się na kartach dziejów już w XIII stuleciu. Tu na turystę czeka drewniana perła – wspaniała świątynia z 1638 r., a w środku dzieła sztuki od XV do XVIII stulecia. Nieco dalej – również w dolinie Smolnika – odnajdziemy Pisarzową z drewnianą świątynią z 1713 r. oraz cennym obrazem Matki Bożej w ołtarzu głównym. Wypada zajrzeć także do Pasierbca, malowniczo położonego na stokach Kamionnej (808 m n.p.m.) z sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. A przecież barwną historią i niezwykłymi zabytkami mogą pochwalić się także: Bałażówka, Kanina, Kisielówka, Kłodne, Koszary, Lipowe, Łososina Górna, Makowica, Młynne, Mordarka, Nowe Rybie, Rupniów, Siekierczyna, Sowliny, Stare Rybie, Stara Wieś, Walowa Góra, Wysokie... Warto wspomnieć i o tym, że w gminie jest prawie 20 kół gospodyń wiejskich. Troszczą się nie tylko o przekazywanie tradycji, ale także smaków potraw regionalnych. Podbijają więc i podniebienia turystów. – To dlatego wędrowcy, którzy nas odwiedzają, tak bardzo chwalą sobie serdeczność i gościnność mieszkańców – mówi zadowolony wójt.

Co, gdzie, kiedy

5–27 lipca – Festiwal Kultury Beskidu Wyspowego „Beskidzkie rytmy i smaki”; 6 lipca – Modyń: Zbludza – szlak niebieski – Modyń – szlak żółty – Łącko; 12 lipca – Luboń Wielki (sobota, wędrówka nocna): Rabka-Zdrój – szlak czarny – Ośrodek SKI Polczakówka – Rabka-Zaryte – szlak żółty – Perć Borkowskiego – Luboń Wielki – szlak niebieski – Luboń Mały – Naprawa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama