Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Redaktor wydania

Skandalizująca sztuka Rodriga Garcii nie ma wartości artystycznej.

Przyznają to nawet zwolennicy jej wystawiania. Parafrazując obrazoburczy tytuł, można powiedzieć, że to „pic-nic”. Skąd zatem pomysł, by odczytać ją i pokazać aż na dwóch krakowskich scenach? Czy chodzi o wolność artystyczną, czy może raczej o prowokację? Granice wolności wyznacza naruszanie wolności innych. W tym przypadku ludzi, dla których słowo „Golgota” ma wymiar sacrum. O proteście, jaki odbył się przed Starym Teatrem w ubiegły piątek, piszemy na s. IV.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma