Nowy numer 39/2020 Archiwum

Wśród buków z rysiami

W zakamarkach Jasienia skarby chętnie skrywali zbójnicy, a na Łopieniu wśród kamieni można było znaleźć spore samorodki złota. Czy w tych opowieściach jest choć krztyna prawdy?

Przekonają się o tym wszyscy, którzy w sobotę i niedzielę będą wędrowali na te piękne beskidzkie szczyty.

Garbaty Jasień

Dlaczego na Jasień? – Choćby dla niesamowitych legend i opowieści, a także pięknych widoków na „wyspy”, Beskid Sądecki, Gorce, a przy dobrej pogodzie nawet na Tatry – mówi Władysław Sadowski, wójt gminy Kamienica, a jednocześnie gospodarz sobotniego spotkania, zachęcając do wędrówki na tę malowniczą górę. W „wyspowej” krainie Jasień ustępuje tylko Mogielicy i Ćwilinowi. Wznosi się ponad głęboko wciętymi Dolinami Kamienicy i Mszanki na 1062 m n.p.m. Najbardziej strome i trudno dostępne, pocięte wąskimi wąwozami, są jego północno-wschodnie stoki.

– Z Polany Skalne doskonale widać Mogielicę z potężną Polaną Stumorgową, Cichoń, Ostrą, Modyń, Wysoki Wierch i Kiczorę Kamienicką z masztem przekaźnikowym, a także Gorce i Pieniny, zaś z Polany Jasień obejrzeć można szczyty Beskidu Średniego, Makowskiego i Wyspowego – przypomina z kolei Czesław Szynalik, pomysłodawca wakacyjnych wędrówek. Radzi także zwrócić uwagę na piękne lasy – wspaniałe buki, wyniosłe jodły i dorodne świerki, bo w wielu miejscach przypominają dawną Puszczę Karpacką. Na szczyt można też dostać się z Mszany Dolnej (szlak zielony), Lubomierza-Przysłopu (żółty) i miejscowości Szczawa-Białe (zielony, to właśnie stąd wyruszymy na Jasień). Jego kopułę tworzą dwa słabo wyróżniające się szczyty – ten drugi zwany jest Kutrzycą (1051 m n.p.m.). Z tego powodu niektórzy o Jasieniu mówią, że jest „garbaty”. Gdy już dotrzemy na szczyt, tradycyjnie odprawiona zostanie polowa Msza św. Uczestnicy wyprawy wybiorą również Najmilszego, Najmłodszego i Najstarszego Wędrowca. Wyróżnieni zostaną turyści, którzy pielęgnują rodzinne wędrówki oraz osoby przybyłe z najdalszych zakątków Polski i świata. Będą też konkursy, m.in. wiedzy o Beskidzie Wyspowym, wspólna fotografia. Gospodarze zadbają również o coś na wzmocnienie sił. A co z tymi skarbami po zbójnikach? Na razie nikt ich nie odnalazł. – Ale są. I złoto, i klejnoty – zapewniają miejscowi. Trudno dostępna góra była bowiem niegdyś oazą dla ludzi wyjętych spod prawa, a także wszelkiej maści rabusiów – tu mieli swoje szałasy i tu skrywali skarby, których nie przehulali. – Może w końcu uda się komuś otworzyć ich sezam? – dodaje C. Szynalik. Wójt Sadowski zachęca zaś, aby pamiętać także o pięknych dolinach. – I w nich nie brakuje atrakcji turystycznych i malowniczych ścieżek – podkreśla.

Małe, szare grudki

Dobra woda, a może debry, czyli porośnięte wyniosłymi drzewami strome stoki, dały początek Dobrej? Tego tak naprawdę nie wie nikt. I jednego, i drugiego niegdyś tu przecież nie brakowało. – I dziś nie brakuje – zapewnia Benedykt Węgrzyn, gospodarz gminy Dobra, a także współorganizator niedzielnego spotkania na Łopieniu. – Mamy doskonale oznakowane ścieżki piesze i rowerowe, coraz większą ofertę miejsc noclegowych, a gościnność mieszkańców chwalą sobie wszyscy turyści. Łopień to cudowna góra – podkreśla Lech Nowak, wójt gminy Tymbark, współgospodarz tego spotkania. Niekiedy „wyspa” ta zwana bywa jeszcze Złotopieniem, a nawet złotą górą. Wszystko przez opowieść o wiekowym staruszku, który wędrował po jego kamienistych stokach, zbierając niewielkie szare grudki. – W jaskini wytapiał z nich złoto – twierdzi, tajemniczo się uśmiechając, C. Szynalik. – Choć złota pewnie nie znajdziemy, to i tak na Łopieniu jest mnóstwo skarbów. Choćby para rysi, która stała się symbolem naszej akcji – dodaje. A przecież są tutaj jeszcze mroczne jaskinie, malownicze wychodnie skalne, tajemnicze uroczyska, mokradła, o których krążą mrożące krew w żyłach opowieści, a także wielkie bogactwo... grzybów. Pod Ostrysem znajduje się również wejście do jaskini, która prowadzi aż na Mogielicę. Łopień ma trzy stosunkowo płaskie szczyty, które wznoszą się ponad Doliną Łososiny i Potoku Słopnickiego. Najbardziej atrakcyjny szlak prowadzi na niego z Przełęczy Rydza-Śmigłego. Skąd wzięła się jej nazwa? To pamiątka po zwycięskiej potyczce, którą stoczył w tym miejscu przed 100 laty (23 i 24 listopada 1914 r.) I Pułk Legionów, dowodzony przez mjr. Rydza-Śmigłego z kozakami gen. Drogomirowa. Wyprawa na Jasień odbędzie się 16 sierpnia (wyjście z przystanku PKS w Szczawie-Białem), a na Łopień – 17 sierpnia (sprzed Urzędu Gminy w Dobrej). Start o godz. 9 rano. Udział w wędrówkach jest bezpłatny i nie wymaga rejestracji, wystarczy przyjść na miejsce zbiórki. Śmiałkowie odkrywają Beskid Wyspowy bez względu na pogodę. Warto więc mieć dobre buty, w plecaku pelerynę i ciepłe ubrania, a także coś do picia i parę kanapek. Idziemy w towarzystwie doświadczonych przewodników. Na szczycie zawsze odprawiana jest polowa Msza św., są występy zespołów regionalnych, mnóstwo dobrej zabawy, konkursy, a także grill i wspólna fotografia.

Co, gdzie, kiedy

Kolejne wyprawy odbędą się: 24 sierpnia – z Żegociny na Kamionną (powrót do Laskowej), 31 sierpnia – ze Słopnic na Mogielicę (powrót do Jurkowa), 7 września – z Mszany Dolnej na Lubogoszcz (powrót do Mszany). 14 września w Kasinie Wielkiej odbędzie się też IV Festiwal „Beskidzka Podkówecka”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama