Nowy numer 32/2020 Archiwum

Opowieść o Wielkiej Wojnie

W oddali słychać miarowy terkot cekaemu. Oparty o nasyp wołyńskiego okopu możesz zarepetować karabin Mannlichera i strzelić w kierunku wrogich okopów. Czujesz, że karabin jest ciężki i gdyby nie oparcie tworzone przez nasyp, trudno by było celować.

Potem wracasz do ciemnej i mokrej ziemianki. Do czasu, aż znów będziesz musiał strzelać. To część instalacji na poświęconej Legionom wielkiej wystawie w krakowskim Muzeum Narodowym, przygotowanej przez zespół pod kierunkiem Piotra Wilkosza. Pokazuje ona, że rozpoczęta 100 lat temu I wojna światowa nie była czasem łatwych zwycięstw i żołnierskich parad, lecz okresem krwi, potu i łez. Stojący spokojnie na wystawie austriacki ciężki karabin maszynowy Schwarzlose w czasie I wojny światowej drgał rytmicznie, siejąc śmierć z szybkością 425 strzałów na minutę.

Jednocześnie jednak epopeja legionowa zaowocowała wysypem obrazów, rysunków, plakatów. Wśród legionistów walczących na froncie nie brakowało bowiem i malarzy. Byli nimi m.in. Edward Rydz-Śmigły, późniejszy marszałek Polski, Leopold Gottlieb, Zygmunt Rozwadowski, Stanisław Janowski i Kasper Żelechowski. Ich dzieła można też zobaczyć na ekspozycji legionowej w Muzeum Narodowym w Krakowie. – Przed 100 laty w miejscu, gdzie dzisiaj stoi Gmach Główny Muzeum, zbierali się żołnierze polscy, by – wysłuchawszy apelu Józefa Piłsudskiego – wyruszyć ku granicy jako I Kompania Kadrowa. Ów gmach został zaś wzniesiony w latach 30. ub. wieku jako „Pomnik Wolności Narodu”. Dlatego jesteśmy szczególnie zobligowani do przypominania czynu legionowego – mówi Zofia Gołubiew, dyrektor MNK. Pracownikiem krakowskiego muzeum był bohaterski dowódca legionowy kpt. Kazimierz Herwin-Piątek, poległy w 1915 r. Na wystawie przypomina go rysunek Gottlieba, przedstawiający grób Herwina. Co ciekawe, malarz S. Janowski był również utalentowanym fotografem. Jego zdjęcia pokazano zarówno na wystawie w MNK, jak i na ekspozycji „Legionowe kadry” w krakowskim Muzeum Historii Fotografii. – To podczas I wojny światowej powstał na dobre polski fotoreportaż wojenny. Nasze muzeum ma w swoich zbiorach ok. 5 tys. fotografii związanych z Legionami. Wykonali je fotografowie, którzy po wojnie zajęli wybitne stanowiska społeczne, m.in. jako profesorowie wyższych uczelni: Tadeusz Bełdowski, Stanisław Janowski, Kazimierz Mach, Tadeusz Pawlas, Leopold Rudke, Jan Zdzisław Włodek i inni – mówi Andrzej Rybicki, kurator wystawy „Legionowe kadry”. Zdjęcia oddają prawdę tamtego czasu. Fotografowie uchwycili w obiektywy prawdziwe żołnierskie życie legionowe, wypełnione z jednej strony walką, żegnaniem zmarłych towarzyszy broni, „gniciem” w mokrych okopach, z drugiej zaś radosnymi chwilami oddechu przy muzyce i szklance wina. Wystawę „Legiony Polskie 1914–1918” można oglądać do 30 września 2015 r. w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie. Ekspozycja „Legionowe kadry” jest czynna do 30 września br. w Muzeum Historii Fotografii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama