GN 24/2021 Archiwum

Zbadają Smoczą Jamę

Słynną jaskinię wawelską ponownie wezmą pod lupę naukowcy. Sprawdzą nawet, czy rzeczywiście żył tu smok.

Planowane interdyscyplinarne badania naukowe, konferencja uczonych, cykle edukacyjne i wystawy są częściami międzynarodowego projektu „Zachować dziedzictwo Smoczej Jamy na Wawelu”, realizowanego przez Zamek Królewski.

Elementy projektu finansowane z funduszów Europejskiego Obszaru Gospodarczego i tzw. funduszów norweskich będą realizowane do jesieni przyszłego roku.

- Dziedzictwo Smoczej Jamy łączy wartości materialne - naturalnego rezerwatu geologiczno-przyrodniczego - oraz niematerialne, związane z legendami o Smoku Wawelskim, budującymi świadomość narodową - powiedziała dr Beata Kwiatkowska-Kopka, kierownik projektu. - Uczeni z AGH wykonają badania górniczo-techniczne jaskini, będące podstawą opracowania nowego programu konserwatorskiego dla Smoczej Jamy. Jesienią 2015 r. na wystawie „Dwa oblicza Smoka” przedstawimy zaś smoczą legendę wawelską od strony archeologii, historii i historii sztuki.

Zostaną pokazane m.in. ikonograficzne przedstawienia Smoka Wawelskiego i samej jaskini, którą przystosował przed wojną do zwiedzania znany architekt krakowski Adolf Szyszko-Bohusz.

- Pokażemy różne oblicza Smoka Wawelskiego, m.in. na obrazach Mariana Wawrzenieckiego i Vlastimila Hoffmana, który umieścił smoka na portrecie Stanisława Szukalskiego, artysty-wizjonera zamierzającego stworzyć wokół Smoczej Jamy Panteon Narodowy. Zaprezentujemy również elementy serwisu obiadowego „Smok Wawelski”, wykonanego niegdyś w Ćmielowie według projektu Franciszka Kalfasa - poinformowała Agnieszka Janczyk, zastępca kierownika projektu.

Wykonanie szczegółowych badań samej jaskini jest zaś niezbędne. Ostatnie prace zabezpieczające trwały tu w latach 1966-1976. Zamontowano wówczas m.in. 1,5 tys. metalowych kotwi spinających wapienną skałę. Podobnie, jak wówczas, badaniami górotworu zajmą się uczeni z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.

- Na naszej uczelni działa grupa badaczy, zajmujących się m.in. zabezpieczaniem zabytkowych podziemi. Badaniami geologicznymi i geodezyjnymi wzgórza wawelskiego zajmujemy się od kilkudziesięciu lat - powiedział prof. Tadeusz Mikoś.

- Skała wapienna otaczająca Smoczą Jamę nie jest lita. Są w niej otwory, przez które m.in. przesącza się woda. Osłabiły ją również działania ludzkie. W XIX w., przed wizytą cesarza Franciszka Józefa I na Wawelu, wejście do jamy poszerzono m.in. za pomocą materiałów wybuchowych. Negatywnie na spoistość skały wpłynęło także wysadzenie w 1945 r. przez Niemców przy użyciu dużej ilości dynamitu pobliskiego mostu Dębnickiego. Musimy sprawdzić, jaki jest obecny stan jaskini, w 40 lat po wykonaniu ostatnich prac zabezpieczających - mówił profesor.

Smok Wawelski i Smocza Jama staną się również tematem działań edukacyjnych. Ćwiczenia i wykłady, warsztaty plastyczne i spektakle teatralne przybliżą „smoczy” temat tzw. trudnej młodzieży oraz dzieciom niepełnosprawnym, m.in. niewidomym i niedowidzącym.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama