"Żonkilowy Międzypokoleniowy Marsz Nadziei" był kolorowym korowodem. Wyruszył spod Barbakanu, przeszedł ulicą Floriańską, Rynkiem, ul. Szewską, by dojść na Planty. Tam, naprzeciwko Bunkra Sztuki, uczestnicy marszu zasadzili żonkile - symbole Hospicjum św. Łazarza w Krakowie. Pochód poprowadziła Orkiestra Reprezentacyjna Akademii Górniczo-Hutniczej.
- Zasadziliśmy 2 tys. cebulek - mówi Renata Połomska, koordynator akcji. Dodaje, że kolejne 3 tys. zostały rozdane przechodniom na Rynku Głównym i przyległych uliczkach przez wolontariuszy. W ten sposób rozpoczęła się 18. edycja akcji "Pola Nadziei" prowadzonej przez Hospicjum św. Łazarza w Krakowie.
- W inicjatywę "Pola Nadziei" udało nam się zaangażować około 80 szkół - podaje R. Połomska. Uczniowie wielu z nich wzięli udział w dzisiejszym marszu. Organizatorzy szacują, że do centrum Krakowa przyjechało około 300 dzieci.
Jak wylicza Małgorzata Pilch, wychowawczyni ze Szkoły Podstawowej z Zespołu Szkół w Bibicach, aż setka dzieci z podkrakowskiej szkoły maszerowała w żonkilowym pochodzie. - Do tego nasi gimnazjaliści rozdają dzisiaj na Rynku cebulki kwiatów. Z doświadczenia wiemy, że jak pójdą do liceum, to już sami będą garnęli się do takich akcji - dodała.
Największą grupę stanowili jednak drugoklasiści ze szkoły podstawowej. Ubrani na żółto, czyli w kolorze żonkila, z wiankami na głowach, kwiatami na piersiach i chorągiewkami w dłoniach dumnie kroczyli w pochodzie.
I doskonale wiedzieli, po co idą. - Żeby pomagać ludziom, którzy nas potrzebują - zapewniał ośmioletni Kacper. - Pomagamy im godnie umrzeć - dodał z powagą. - Przyjechaliśmy, żeby posadzić żonkile, ale ważniejsze, że chcemy wspierać tych wszystkich ludzi z hospicjum - stwierdziła Ala, rówieśniczka Kacpra. Zapytana, co to jest nadzieja, tłumaczyła: - Jak na przykład ktoś jest niewidomy i jest też ktoś, kto chce wziąć go za ręce i przeprowadzić przez ulicę, to wtedy to jest nadzieja. Że są tacy, co umieją pomóc.
Akcja taka jak Marsz Nadziei to często jedna z wielu inicjatyw, które wspierają dzieci i młodzież z krakowskich i podkrakowskich szkół.
- Nasza szkoła wolontariat rozwija już od kilkunastu lat. To jest wpisane w program wychowawczy. W ramach takiego wolontariatu działają m.in. "Szkolne Kluby Przyjaciół Żonkila" - wyjaśnia Czesława Baś, nauczycielka z Gimnazjum nr 46 w Nowej Hucie.
Tamtejsi uczniowie dzięki działalności w klubach biorą udział w kwestach, konkurach propagujących ideę hospicjum, a także szkoleniach, np. z zakresu opieki nad starszymi i chorymi. - Młodzi naprawdę chcą pomagać - cieszy się nohowucka pedagog.
"Pola Nadziei" to kampania zbierania pieniędzy na rzecz opieki dla terminalnie chorych, którą prowadzi Towarzystwo Przyjaciół Hospicjum św. Łazarza w Krakowie.
Krakowskie hospicjum jest organizacją pożytku publicznego, która działa nieprzerwanie od 30 lat. Jej pracownicy niosą nieodpłatną pomoc medyczną, ale też psychologiczną, socjalną i duchową potrzebującym pacjentom. Wspierają też rodziny w czasie żałoby.
Żonkilowy Międzypokoleniowy Marsz Nadziei









