Nowy numer 48/2020 Archiwum

Czytanie jest super

Fani literatury, którzy pojawili się na wielkim święcie słowa pisanego, pobili kolejny rekord frekwencji wśród książkowych moli.

W ubiegłym roku organizatorzy Targów Książki doliczyli się ok. 40 tys. odwiedzających imprezę. W tym roku było ich aż o 20 tys. więcej!

Takiej frekwencji nikt się nie spodziewał, a nowa hala wystawiennicza Międzynarodowego Centrum Targowo-Kongresowego EXPO Kraków w ciągu czterech dni (od 23 do 26 października) przeżyła prawdziwe oblężenie. Najwięcej osób przy ul. Galicyjskiej 9 pojawiło się w sobotę – kolejki do wejścia ustawiały się wzdłuż całej ulicy prowadzącej na targi. Wtedy też wystawcy i wydawcy – a było ich prawie 700 z 20 krajów świata (m.in. z Australii, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Syrii, USA, Wielkiej Brytanii i Włoch) – sprzedali najwięcej książek, zarówno w formie tradycyjnej, jak i audiobooków.

Podczas targów z czytelnikami spotkało się ok. 600 autorów, a jak podają organizatorzy, najdłuższe kolejki po autograf ustawiały się do Borisa Akunina (rosyjskiego twórcy kryminałów), C.J. Daugherty (autorki popularnej wśród młodzieży książki „Zmierzch”, która bez wahania przedłużyła spotkanie o godzinę), Olgi Tokarczuk i Andrzeja Stasiuka. Serca pasjonatów słowa pisanego, ale też tych, którzy lubią poznawać inne kraje i kultury, podbili natomiast Węgrzy, którzy byli gośćmi specjalnymi imprezy i zaprezentowali bogaty dorobek literacki, taneczny, muzyczny oraz poczęstowali chętnych pysznymi specjałami swojej kuchni.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się również spotkania w Salonie Wydawców Katolickich – m.in. z o. Leonem Knabitem, który przez wszystkie dni prawie nieustannie dyżurował na stoiskach kilku wydawnictw; z Krzysztofem Ziemcem, Szymonem Wróblem, ks. Janem Reczkiem, ks. Michałem Olszewskim. Dwaj ostatni nie tylko podpisywali książki i rozmawiali z czytelnikami, ale też ich błogosławili.

– Wiem na pewno, że to nasze kapłańskie posługiwanie i błogosławienie jest potrzebne. Widać to nawet podczas targów – przekonywał ks. Reczek. – Na targi przyszłam po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Liczba książek, spotkań, klimat po prostu mnie urzekły. Bardzo lubię czytać i mam w domu mnóstwo książek, a po targach będę mieć jeszcze więcej. Bo książki są super – mówiła z kolei zachwycona pani Katarzyna.Relacja i galeria zdjęć na: krakow.gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama