Okazuje się, że mgła i smog otulające często i szczelnie Kraków oraz okoliczne miejscowości, podkrakowskiego lotniska wcale nie paraliżują. Są powodem jedynie niewielkiego procenta lotów odwołanych lub przekierowanych np. do Katowic. – Nawet jeśli zamontujemy odpowiednie urządzenia, to problem i tak nie zniknie całkowicie – mówi Jan Pamuła, prezes Kraków Airport.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








