Nowy numer 43/2020 Archiwum

27 tysięcy polskich losów

Jego pierwszy zeszyt ukazał się w Krakowie w styczniu 1935 roku. Ostatni ukaże się zaś zapewne w 2035 roku.

Na razie wydano 203 zeszyty Polskiego Słownika Biograficznego, zawierające w układzie alfabetycznym hasła biograficzne od Abakanowicz Bruno do Szyjewski Andrzej. W lutym 2015 roku ukaże się pierwszy zeszyt tomu 50., z biogramami m.in. przedstawicieli rodziny Szymanowskich, w tym znanego kompozytora Karola i rzeźbiarza Wacława.

Nie zabrakło Popiela – To wydawnictwo zawiera życiorysy Polaków lub obcokrajowców działających na terenie Rzeczypospolitej, wyróżniających się w którejś ze sfer życia. Wydaliśmy do tej pory 49 tomów, zawierających na 32 tys. stron 27 tys. biogramów, napisanych przez kilka tysięcy autorów. Słownik zawiera więc w sobie 1100 lat dziejów Polski, rozpisanych jak dotąd na 27 tys. losów ludzkich – mówi prof. Andrzej Romanowski, obecny redaktor naczelny PSB, ukazującego się nadal w Krakowie.

Słownik, wydawany niegdyś przez Polską Akademię Umiejętności, jest obecnie wspólnym przedsięwzięciem Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności, realizowanym przez Instytut Historii PAN. „Przeznaczony dla szerokich kół inteligencji, Słownik ma na celu wyłącznie informację, a nie szerzenie jakichkolwiek zasad czy programów. Nie wysławia ani nie zniesławia, nie jest »Plutarchem« polskim, nie ubiega się ani za rewelacją, ani rewizją starych poglądów. Jeżeli niektóre osobistości w świetle naszych badań stracą nieco ze swego nimbu, to za to setki innych, zapomnianych lub niedocenionych, odzyskują miejsce w pamięci pokoleń ze swym dodatnim plonem życiowym. Niewątpliwie stracą na tem ulubieńcy dziejów, zyska naród jako zespół twórczych pokoleń” – napisano w przedmowie redakcyjnej, której autorem był niewątpliwie prof. Władysław Konopczyński, wybitny historyk, twórca i redaktor słownika do połowy 1949 roku. Za niezależność naukową trzeba było płacić niekiedy wysoką cenę. – Słownik po wojnie był solą w oku ówczesnych władz, m.in. ze względu na osobę prof. Konopczyńskiego. Zmuszono go w 1949 r. do ustąpienia z funkcji redaktora głównego, zaś publikację kolejnych zeszytów PSB zawieszono do 1958 r. Pretekstem był biogram Feliksa Dzierżyńskiego, uznany za „nieodpowiedni” i zatrzymany przez cenzurę – mówi dr Maria Czeppe, zastępca redaktora naczelnego PSB. Słownik obejmuje postacie przewijające się przez cały okres dziejów Polski. Są więc tu nawet na wpół legendarni Popiel, Piast i Rzepicha. W ich biogramach skonfrontowano legendę z badaniami naukowymi. Szare zeszyty PSB są stałą lekturą nie tylko historyków, lecz także wielu miłośników przeszłości. – Przygotowując moje książki o Józefie Piłsudskim, żołnie- rzach wyklętych, bitwach żołnierzy polskich na Zachodzie, sięgałam często po słownik – mówi dr Joanna Wieliczka-Szarkowa, historyk z Krakowa. Lektura haseł w słowniku, choć pisane są spokojnym językiem naukowym, wywołuje niekiedy wiele emocji. Czasami rodziny dowiadują się, że ich przodek miał jakąś ciemną kartę w życiorysie albo że nosił kiedyś znacznie mniej nobliwe, a bardziej plebejskie nazwisko, które potem zmienił. Niedawno, po raz pierwszy w historii PSB, zdarzyło się, że potomek osoby umieszczonej w słowniku groził sądem za sformułowanie użyte w biogramie przodka. Reżyser Piotr Szulkin miał za złe m.in. wzmiankę o żydowskim pochodzeniu jego ojca. Kolejne zeszyty słownika przygotowuje obecnie 20-osobowy zespół. Prócz redaktora naczelnego jest w nim 13 redaktorów, 3 osoby z działu wydawniczego, 2 osoby z sekretariatu i bibliotekarka. Profesora Henryka Markiewicza, poprzedniego, wieloletniego redaktora PSB, następcę prof. Emanuela Rostworowskiego, pytano często, co trzeba zrobić, żeby znaleźć się w słowniku. – „Najpierw trzeba umrzeć” – odpowiadał ze spokojem profesor. Na łamach PSB ukazują się bowiem wyłącznie biogramy osób już nieżyjących. Bez Jana Pawła II – Trzeba pilnie powołać drugą serię PSB, gdzie znalazłyby się biogramy osób, które żyły wówczas, gdy opracowywano hasła na dotyczącą nich literę. Jest wśród nich wiele postaci wybitnych, m. in. gen. Władysław Anders, minister Józef Beck, malarka Olga Boznańska, pisarka Maria Dąbrowska, gen. Józef Haller, poeta Zbigniew Herbert – mówi prof. Romanowski. Nawet gdyby II seria zaczęła się ukazywać rychło, nie znajdą się w niej biogramy Jana Pawła II i Czesława Miłosza. Chcąc bowiem zakończyć ukazywanie się słownika w rozsądnym terminie, jakiś czas temu zdecydowano, że znajdą się w nim życiorysy osób zmarłych do 31 grudnia 2000 roku włącznie. – Na te, które zmarły później, w tym na Jana Pawła II, przyjdzie czas, gdy kiedyś uruchomimy III serię PSB. Ich nazwiska gromadzimy na bieżąco w naszych kartotekach. Mam nadzieję, że wydawanie I i II serii słownika uda się zakończyć do 2035 roku – mówi redaktor naczelny PSB. PSB w internecie Od 16 grudnia jest dostępna internetowa wersja tego największego zbioru życiorysów Polaków, jakim jest PSB. Hasłom biograficznym towarzyszą multimedialne uzupełnienia. Internetowa wersja krakowskiego Polskiego Słownika Biograficznego została uruchomiona przez Narodowy Instytut Audiowizualny. Hasła biograficzne uzupełniono o komentarze, fotografie, nagrania i filmy. Na razie pod adresem: www.ipsb.pl jest dostępnych ok. 5 tys. biogramów ze słownika, które mają wyjaśnioną kwestię praw autorskich. Z czasem będą dokładane kolejne życiorysy. Uzupełniane będą również elementy multimedialne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama