Nowy numer 42/2020 Archiwum

Czekają na Damę

Remont krakowskiego Muzeum Czartoryskich zakończy się najwcześniej za półtora roku. Wciąż nie jest ustalony jego nowy status prawny.

Remont rozpoczął się 5 lat temu. - Do tej pory wykonaliśmy większość prac. Pozostały jedynie te związane z ostateczną aranżacją ekspozycji - powiedział Rafał Slaski, wiceprezes Fundacji Xiążąt Czartoryskich. - Już na obecnym etapie prac nasz główny obiekt muzealny jest najnowocześniejszym obiektem w Krakowie pod względem bezpieczeństwa zbiorów i komfortu dla zwiedzających.

Remont może się zakończyć najwcześniej w połowie przyszłego roku. - Wydaliśmy nań dotąd ok. 30 mln zł. Potrzebujemy jednak drugie tyle, żeby go sfinalizować. Ministerstwo obiecało wyłożyć tę sumę pod warunkiem podpisania umowy o powołaniu Muzeum Książąt Czartoryskich jako nowej instytucji kultury - powiedział prof. Marian Wołkowski-Wolski, wykładowca Uniwersytetu Jana Pawła II, prezes Fundacji Xiążąt Czartoryskich.

Muzeum Książąt Czartoryskich po podpisaniu umowy zostanie oddzielone od Muzeum Narodowego. Stanie się samodzielną placówką, „współprowadzoną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Fundację Xiążąt Czartoryskich”.

- Chcielibyśmy otworzyć ponownie naszą placówkę w przyszłym roku, przed letnią inauguracją Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Wówczas do pałacu Czartoryskich u zbiegu ulic Pijarskiej i św. Jana wróciłyby nasze zbiory, w tym ich perła - obraz „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci, eksponowany obecnie na Wawelu - opowiada prof. Wołkowski-Wolski.

Zależy to jednak od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Na remont zostały wydane m.in. pieniądze uzyskane przez fundację z opłat za wypożyczanie na wystawy „Damy z gronostajem”.

- Od chwili uzyskania dofinansowania potrzebujemy co najmniej półtora roku na dokończenie wszystkich prac - zaznaczył R. Slaski.

Muzeum Czartoryskich jest najstarszą placówką muzealną w Polsce. Założyła je w 1801 r. w Puławach księżna Izabela z Flemingów Czartoryska. W 1876 r. książę Władysław Czartoryski zdecydował o przeniesieniu zbiorów do Krakowa. Znalazły się m.in. w przebudowanych kamienicach u zbiegu ulic Pijarskiej i św. Jana. W 1950 r. placówka stała się oddziałem Muzeum Narodowego w Krakowie. W 1991 r. książę Adam Karol Czartoryski-Bourbon odzyskał prawo własności zbiorów. Powołał Fundację Xiążąt Czartoryskich, która jest właścicielem zbiorów. Muzeum do chwili obecnej znajduje się pod pieczą Muzeum Narodowego w Krakowie. - Sprawuje ją na podstawie umowy depozytowej z 2005 r. - tłumaczy prof. Wołkowski-Wolski.

Zbiory Czartoryskich są bardzo bogate. - Znajduje się w nich ok. 80 tys. obiektów muzealnych, m.in. dzieł sztuki zachodnioeuropejskiej i pamiątek po naszych narodowych królach, wodzach i wieszczach. Warte są ok. 5 mld zł. Do tego dochodzi jeszcze ok. 240 tys. rękopisów, książek i czasopism ze zbiorów Biblioteki Czartoryskich - wyliczał prof. Wołkowski-Wolski. Są wśród nich m.in. rękopisy unii polsko-litewskiej, ugody hadziackiej, Hołdu Pruskiego, Tek Naruszewicza, listów Chopina, Mickiewicza, Norwida i Słowackiego.

Przez cały czas remontu fundacja prowadzi prace przy digitalizacji oraz konserwacji zbiorów. - We współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie chcemy m.in. przeprowadzić konserwację unikatowej, XVII-wiecznej chorągwi nagrobnej Aleksandra Korabiewskiego - powiedział prof. Wołkowski-Wolski.

Fundacja prowadzi także poszukiwania zaginionych obiektów ze zbiorów Czartoryskich i kupuje nowe obiekty. - Ostatnio kupiliśmy m.in. rękopis XVIII-wiecznego patentu oficerskiego Rafała Leszczyńskiego, popisany przez księcia Augusta Czartoryskiego. W porozumieniu z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwem Spraw Zagranicznych monitorujemy również zagraniczne aukcje dzieł sztuki w poszukiwaniu dzieł zagrabionych przez Niemców z naszych zbiorów - powiedział profesor. Fundacja prowadzi również rozmaite akcje edukacyjne.

Nie czekając na dodatkowe pieniądze, przeprowadza również bieżące remonty w pozostałych swoich obiektach muzealnych. - W ub. roku wyremontowaliśmy m.in. dachy w znajdujących się obok Arsenału miejskiego basztach Stolarskiej i Ciesielskiej. Chcielibyśmy, żeby renowacji został poddany także trzeci nasz obiekt, tzw. Klasztorek - mówił R. Slaski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama