Nowy numer 47/2020 Archiwum

Michaś chce biegać!

Dziesięć lat temu lekarze uznali, że jeśli Krzysiek wstanie z łóżka, to będzie cud. Dziś chłopak biega, jeździ na nartach, rowerze i wspiera tych, którzy mają gorzej od niego.


W tym roku Krzysztof Graczyk pomaga 7-letniemu Michałowi Tokarczykowi z Jaworek. To mały, ale bardzo dzielny i pełen energii chłopiec, który marzy, by chodzenie nie sprawiało mu już bólu. 


Ciekawy świata młodzieniec


Michaś choruje na niedowład spastyczny czterokończynowy. Samodzielnie porusza się dopiero od roku. Prawa noga chłopca jest krótsza, więc chodzi na palcach, nie stawiając całej stopy, a to przekrzywia jego ciało, deformując kręgosłup i biodro. 
– Syn ma też padaczkę, ale od trzech lat napady choroby już go nie męczą. Dzięki temu zaczął się rozwijać i nadrabiać zaległości – opowiada Beata Tokarczyk, mama chłopca.
Michał również nie widzi, ale ma zachowane tzw. poczucie światła, dzięki czemu potrafi odnajdywać się w przestrzeni, także w nowych miejscach. Potrafi nawet omijać przeszkody. 
Najtrudniejsze dla ciekawego świata chłopca są jednak bolesne przykurcze mięśni, które dokuczają mu zwłaszcza rano. Lekarstwem na to będzie zabieg fibrotomii, który polega na niewielkim nacięciu włókien mięśniowych, bez gipsowania kończyny. To ważne, bo dzięki temu mały pacjent nie będzie unieruchomiony przez kilka tygodni. 
– Michaś jest bardzo wesołym dzieckiem, i choć niektóre czynności sprawiają mu trudność, nie lubi spokojnie siedzieć. Chętnie się bawi i wie, że zawsze może liczyć na rodziców. Ostatnio przebojem jest piłka nożna, którą próbuje kopać i podrzucać – mówi B. Tokarczyk.
Problem w tym, że zabieg kosztuje prawie 11 tys. zł, a i codzienna rehabilitacja tania nie jest. Zaradzić może temu tegoroczna, czwarta już akcja „Krzysiek pomaga pomagać”, organizowana właśnie dla Michała.


Wola walki


– Dzieci mniejszych i większych, które potrzebują pomocy, jest dużo, a my co roku wyszukujemy takie, które mają jeszcze gorzej od Krzyśka. Bo syn cały czas robi postępy i kolejne kroki do przodu, zaskakując nas czasami. Tak jak fragmentem Ewangelii, który przeczytał w Wigilię, bo wcześniej długo ćwiczył to ze swoją panią logopedą – mówi tata Krzyśka Graczyka, Roman Graczyk. 
Krzysiek od małego był zdolnym dzieckiem, szybko uczył się języków, lubił matematykę i kochał sport. Tak bardzo, że startował w różnych zawodach. Do czasu. Gdy 31 grudnia 2004 r. minął metę I Krakowskiego Biegu Sylwestrowego, upadł. Okazało się, że 15-letni chłopak doznał udaru mózgu. Do dziś nie wiadomo, co było przyczyną. Jedynym wytłumaczeniem czegoś, co młodym przecież się nie zdarza, było rozwarstwienie tętnicy szyjnej domózgowej. 
W szpitalu stan Krzyśka zaczął się pogarszać. Obrzęk mózgu był tak duży, że uciskał jego pień. – Wymusiliśmy wtedy operację, i choć lekarze mówili, żeby się przygotować na śmierć, syn się obudził. Oddychał, widział. Ale nie ruszał prawą częścią ciała, nie mówił. Usłyszeliśmy, że raczej do końca życia będzie leżący, ewentualnie na wózku. Cud byłby, gdyby wstał – wspomina R. Graczyk.
Rodzice Krzyśka rąk nie załamali, ale zaczęli walkę o jego zdrowie. Wspierało ich mnóstwo osób. Początki rehabilitacji były bardzo trudne, ale efekty szybko było widać. Krzysiek miał wolę walki i bardzo mocny charakter. W pomoc włączyły się też Małopolski Okręgowy Związek Narciarski oraz Klub Narciarski „Yeti”, które przez kilka lat organizowały zawody narciarskie „Dla Krzysia”. – Dostałem wtedy od ludzi mnóstwo ciepła i życzliwości. W końcu pomyślałem, że już pora, bym to ja zaczął pomagać innym – opowiada Krzysiek, który z czasem zaczął na nowo mówić, pływać, biegać (znów startuje w Biegu Sylwestrowym), jeździć na nartach i rowerze (w ostatnim sezonie przejechał aż 2,5 tys. km, a co roku, w 3 dni wakacji, objeżdża Tatry).
Tak powstała akcja „Krzysiek pomaga pomagać”. W tym roku jej finał odbędzie się 31 stycznia na stoku narciarskim w Lubomierzu. Każdy, kto weźmie udział w zawodach i uiści opłatę startową, pomoże Michałowi Tokarczykowi. Zapisywać się można do ostatniej chwili. 7 lutego w Krakowie w hotelu „Qubus” odbędą się też koncert muzyczny (bilety to cegiełki) i licytacja.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama