Nowy numer 28/2018 Archiwum

Trzeba mieć fantazję

Przygotowania do ŚDM w Wieliczce. W Parafiach, które od dawna szykują się do Światowych Dni Młodzieży, Widać zaangażowanie, energię i optymizm młodych organizatorów.

Pociągające w idei spotkania młodzieży z ojcem świętym są różne jej aspekty. Na jednych najmocniej działają dotychczasowe wspomnienia (większość z zaangażowanych w przygotowanie ŚDM w Krakowie wcześniej była na takich spotkaniach w Rzymie, Madrycie czy Rio de Janeiro), na innych ciekawość świata.

– To nie tylko kwestia duchowa. Sama organizacja tak dużego wydarzenia to będzie coś! – mówi Paweł Dziewoński, lider ŚDM w parafii przy klasztorze oo. reformatów w Wieliczce. – Byłam na ŚDM w 2000 roku w Rzymie. Teraz chcę to zobaczyć z drugiej strony – tłumaczy s. Franciszka ze Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej. – Poza tym lubię być z młodzieżą – dodaje. Równie prostą motywację wymienia ks. Piotr Burtan, wikary parafii św. Klemensa w Wieliczce, odpowiedzialny także za koordynację pracy dekanalnych liderów ŚDM w dekanatach Wieliczka Wschód i Wieliczka Zachód. – Tak trzeba. To Boże dzieło, a my nie możemy odpuszczać czegoś, co jest dobre i ma przynieść owoce – uważa kapłan.

Trzy razy w miesiącu

Działania w wielickich parafiach zaczęły się od przygotowania ołtarza na Boże Ciało w 2014 roku. W grudniu zeszłego roku w czasie Mszy św. do kościoła św. Klemensa uroczyście wniesiona została ikona Salus Populi – jeden z symboli ŚDM. Był także kiermasz. Dzięki niemu udało się zebrać i przekazać na akcję „Bilet dla brata” (mającą pomóc w przyjeździe do Krakowa młodzieży zza naszej wschodniej granicy) 400 zł. Do sprzedawanych książek gratis dołączane były ręcznie malowane symbole ŚDM z masy solnej lub gipsu (część z nich trafiła do kościoła jako ozdoby choinkowe). Modlitwa Światowych Dni Młodzieży dotarła do mieszkańców Wieliczki podczas pochodu z flagami (rozdawane obrazki powstały na podstawie projektu, na który wcześniej ogłoszono konkurs), a 6 stycznia liderzy i wolontariusze wzięli udział – również z flagami – w wielickim Orszaku Trzech Króli, a potem w przebraniach wyruszyli na kolędowanie po domach. – Była cała szopka – Maryja, Józef, tur, gwiazda, aniołki – opowiada Anna Janus, liderka ŚDM z parafii św. Klemensa.

Zebrane wtedy pieniądze przeznaczono na bieżące działania komitetów parafialnych – organizację spotkań, przygotowanie materiałów. Akcje promocyjne to bowiem tylko część działalności „ŚDM Wieliczka”. W każdy pierwszy wtorek miesiąca kilkadziesiąt osób spotyka się w salce przy parafii św. Klemensa na spotkaniu formacyjno-organizacyjnym. Z kolei w ostatni piątek miesiąca przychodzą one na adorację w klasztorze oo. reformatów (te dwie parafie ściśle współpracują, przygotowując się do Światowych Dni Młodzieży). W sumie coś dzieje się co najmniej trzy razy w miesiącu. – Chodzi o to, żeby jak najwięcej osób poczuło, że ŚDM zaczynają wybrzmiewać w naszym regionie, obyło się z ich symboliką, modlitwą, poznało wolontariuszy – komentuje wszystkie działania A. Janus.

W mieście widać już pierwsze efekty działań młodzieży. – W czasie kolędy ludzie w różnym wieku, od gimnazjum po osoby starsze, mówili, że regularnie modlą się za ŚDM – zapewnia ks. Piotr Burtan. Do komitetu napływają także propozycje współpracy i połączenia sił z innymi wielickimi wolontariatami.

Fantazja miłości

Jakie są dalsze plany? W „przydomowym warsztacie księdza Piotra” powstaje krzyż – kopia krzyża Światowych Dni Młodzieży w skali 1:1. Będzie on wykorzystany podczas Drogi Krzyżowej, która ulicami Wieliczki przejdzie w Niedzielę Palmową. Ma to być nie tylko ŚDM-owy akcent podczas nabożeństwa, ale pamiątka z przygotowań do Światowych Dni Młodzieży. – Krzyż zostanie już na kolejne lata. Co roku młodzież będzie na nim doklejała kolejną tabliczkę z hasłem aktualnego roku formacyjnego – wyjaśnia ks. Burtan.

Inicjatywy parafialnych liderów z Wieliczki wychodzą jednak poza sam temat ŚDM. 8 lutego wolontariusze zapraszają na zbiórkę… krwi. – Nie każdego stać, by wrzucić coś do puszki. A krew ma każdy – mówi ks. Piotr. – To okazja do podzielenia się sobą w bardzo dosłownym sensie – dodaje s. Franciszka. – Pomysłów może być mnóstwo. To właśnie „fantazja miłości”, o której mówi ojciec święty – zapewnia. W dalszych planach jest m.in. certyfikowany kurs pierwszej pomocy. Jak wyjaśnia ks. P. Burtan, pozwoli on zdobyć umiejętności, które przydadzą się w czasie Światowych Dni Młodzieży, ale nie tylko.

Więcej roboty

Obserwowanie przygotowań do ŚDM w parafiach to okazja, by zobaczyć ogrom zaangażowania, entuzjazmu i energii. – To jedno z najprzyjemniejszych działań naszej sekcji – mówi Katarzyna Kucik z sekcji wolontariatu Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016. – Po pierwsze dlatego, że mogę spotkać młodego człowieka w akcji. Po drugie mogę rozmawiać z młodymi – od razu rozwiewać ich wątpliwości czy obawy. Po trzecie, w końcu, mogę cieszyć się faktem, że tych młodych jest coraz więcej i że na myśl o ŚDM w Krakowie czują coś, co starszym może przypominać emocje związane z papieskimi pielgrzymkami do Polski – tłumaczy i dodaje, że te emocje widać w działaniu i na twarzach wolontariuszy, liderów, członków parafialnych komitetów. – ŚDM to świeży powiew dla Kościoła w Polsce, to nadzieja dla młodych, aby zastanowili się nad tym, gdzie jest zaszczepiona. Wiele parafii na terenie naszej archidiecezji dzięki ŚDM stworzy środowiska, które później będą kształtowały życie lokalne. I to jest moim zdaniem najważniejszy cel ŚDM – budowanie wspólnoty, dbanie o jedność, bycie blisko Chrystusa – cieszy się Katarzyna Kucik.

Młodzi wieliczanie, zaangażowani w Światowe Dni Młodzieży, już teraz wiedzą, że czeka ich więcej pracy niż kolegów i koleżanki z mniejszych parafii. Wieliczka jest miastem powiatowym, a co za tym idzie, w ostatnim tygodniu lipca 2016 z pewnością będą się tutaj odbywały wydarzenia Festiwalu Młodych. Jest także położona niedaleko Krakowa (dla części pielgrzymów może się stać punktem przesiadkowym) i przyciąga niewątpliwą atrakcją, jaką jest kopalnia soli. Nie wszyscy pielgrzymi zdążą ją zobaczyć w czasie ŚDM – ale na pewno wielu będzie próbowało.

Poza tym nieopodal znajduje się jeden z proponowanych terenów, na których mogą się odbyć największe spotkania młodzieży z papieżem Franciszkiem – sobotnie czuwanie i niedzielna Msza św. Z Wieliczki można tam dojść na piechotę. Co będzie, jeśli rzeczywiście Papieska Rada ds. Świeckich wybierze ten wariant? – Będziemy mieli więcej roboty – przyznaje wprost Paweł Dziewoński. Ks. Piotr Burtan natomiast przypomina, że „komu więcej dano, od tego więcej będzie się wymagać”. – To nie tylko kwestia zorganizowania wielkiej imprezy. Celem ŚDM jest duchowe ożywienie młodych i pokazanie im olbrzymiej wspólnoty ludzi wierzących i radosnych – mówi kapłan i dodaje, że to „Boża presja”, motywująca do działania. – Tego nie zrobi żaden komitet – ani 30-, ani 100-osobowy. Musimy w Światowe Dni Młodzieży zaangażować wszystkich mieszkańców Wieliczki – tłumaczy.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma