GN 43/2020 Archiwum

Góralsko-greckie kolędowe ostatki przejdź do galerii

Były znane kolędy i pastorałki, a nawet greckie tańce. Eleni koncertowała 30 stycznia w kościele w Poroninie. Tamtejszy zespół "Regle" sprawił artystce miły prezent i zaśpiewał kilka świątecznych pieśni po góralsku.

- Bardzo się cieszę, że Eleni przyjęła nasze zaproszenie i wspólnie będziemy kolędować podczas tych ostatnich świątecznych dni, ale Boża radość niech zawsze gości w naszych sercach - mówił ks. Stanisław Parzygnat, proboszcz parafii św. Marii Magdaleny w Poroninie.

Podczas ponadgodzinnego koncertu Eleni zaśpiewała znane kolędy i pastorałki, były też pieśni świąteczne, np. "Maleńka miłość". Publiczność żywo reagowała na każdy utwór, więc artystka zachęcała do wspólnego śpiewania.

Na zakończenie Eleni, zachęcona przez księdza proboszcza, wykonała kilka utworów w języku greckim. Jeden z nich był dedykowany panu kościelnemu Tomaszowi, który obchodzi jubileusz 40-lecia pracy przy parafii. Niespodziewanie do tańca pana Tomasza zaprosiła jedna z góralek, przy ołtarzu tańczył też ksiądz proboszcz.

Koncert Eleni zakończył się miłym akcentem za sprawą poroniańskiego zespołu "Regle". Zespół dziecięcy w strojach regionalnych wspólnie z kapelą wykonał kilka utworów po góralsku. Eleni pytała małych artystów, czy dobrze wykonała kolędę pt. "Jezus malusieńki". Odpowiedź była twierdząca. Od dzieci z "Regli" Eleni otrzymała kilka pięknych czerwonych róż oraz płyty z nagraniami zespołu.

Po koncercie artystka długo podpisywała swoje płyty oraz składała autografy. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama