Nowy numer 3/2021 Archiwum

Nie ma sensu ścigać Polańskiego!

Reżyserzy nie wyobrażają sobie, by polski sąd mógł wydać Romana Polańskiego Amerykanom.

Wczoraj w krakowskim Sądzie Okręgowym odbyło się pierwsze posiedzenie w sprawie wniosku USA o ekstradycję Romana Polańskiego. Reżyser został przesłuchany, ale całe postępowanie potrwa jeszcze co najmniej kilka miesięcy.

- Sprawa już dawno powinna się zakończyć - uważa Marek Bromski, prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich. - Wszystko toczy się po naszej myśli. Chodzi przecież o to, aby Roman Polański mógł przyjeżdżać do Polski bez strachu i kręcić swoje filmy - przekonuje. W tej chwili reżyser przygotowuje się w Warszawie do rozpoczęcia w lipcu zdjęć do filmu "Sprawa Dreyfusa".

- Wiadomo, że systemy prawne polski i amerykański różnią się bardzo. Amerykański według mnie jest niesprawiedliwy, bo sędzia jest wybierany i dba o swoją popularność. Przed każdymi wyborami stara się spektakularnie zaznaczyć swoją obecność. Czarnoskóry J. O. Simpson, gwiazda amerykańskiego futbolu, został po zamordowaniu żony i jej domniemanego kochanka uwolniony ze względu na poprawność polityczną. Nie można mieć zaufania do takiego systemu - dodał Bromski, który uważa, że nie ma sensu ścigać Romana Polańskiego po całym świecie.

- Tym bardziej, że została przecież zawarta już dawno ugoda między reżyserem, a panią Samanthą Geimer (dawniej Gailey). Ta sprawa powinna być zamknięta. Sytuacja, która się wydarzyła - aresztowanie Polańskiego w Szwajcarii przed laty - też była pomyłką wynikającą z nadgorliwości szwajcarskiego policjanta. Sprawa toczyła się dalej według procedur. Szwajcarzy jednak nie wydali Polańskiego Amerykanom. Myślę, że polski wymiar sprawiedliwości, do którego mam zaufanie, odrzuci wniosek USA o wydanie Polańskiego - powiedział Bromski.

- Uważam, że sprawa Polańskiego została rozbuchana. Widać to wyraźnie w filmie dokumentalnym, jaki powstał o życiu reżysera - mówi Feliks Falk, reżyser filmowy, teatralny i scenarzysta. - Widzimy, w jaki sposób działali amerykański sędzia i prokurator - w ramach prawa, ale złośliwie i tendencyjnie, z dużym "przegięciem" - przekonuje.

- W sensie czasowym i moralnym to sprawa nieaktualna. Oczywiście nie znamy szczegółów i mogło być różnie, ale Roman Polański całym swoim życiem udowodnił, że jest innym człowiekiem. Od lat ma rodzinę, dzieci i realizuje się doskonale w sztuce, którą uprawia. Poza tym ma już ponad 80 lat i nie ma sensu ciągać go po sądach. Prawo jest prawem, polskie władze stosują się do jego litery, ale jestem pewien, że nie dojdzie do ekstradycji Polańskiego. Oczywiście nie ma co przesądzać, ale chciałbym, aby reżyser mógł pracować w kraju, to chwała dla Polski. Lepiej by mógł skupić się na sztuce niż na przebrzmiałych i przedawnionych sprawach - powiedział Feliks Falk.

Feliks Falk i Marek Bromski są między innymi sygnatariuszami listu - apelu w sprawie Romana Polańskiego, który został wystosowany w 2009 podczas uwięzienia reżysera w Szwajcarii.

"Uważamy, że wydarzenia sprzed 30 lat i udział w nich Romana Polańskiego zasługują na negatywną ocenę moralną. Ale równocześnie zwracamy uwagę, że wyjazd Romana Polańskiego z USA był ucieczką przed sądowym linczem. Fakt, że Stany Zjednoczone nigdy nie przyznały, iż oskarżenie przygotowane przez prokuratora w tym kształcie jest nadużyciem, a Roman Polański miał istotne powody by myśleć, że nie może liczyć na sprawiedliwy proces - uważamy za skandaliczne" - napisano w liście.

Czytamy tak także m.in.: "Żądamy od władz Polski uniemożliwienia ekstradycji Romana Polańskiego, od władz Szwajcarii jego natychmiastowego uwolnienia, a od Stanów Zjednoczonych rzetelnej rewizji śledczych i prokuratorskich w procesie Romana Polańskiego, wobec którego ewidentnie stosowano inne standardy, niż wobec obywateli USA. Żądamy wolności dla Romana Polańskiego!".

List podpisało wówczas wiele osób ze środowiska filmowego m.in. Andrzej Wajda, Krystyna Zachwatowicz, Izabella Cywińska, Janusz Głowacki, Andrzej Jakimowski, Janusz Morgerstern, Agnieszka Odorowicz, Jerzy Skolimowski, Małgorzata Szumowska.

Przeczytaj także: Sprawa Polańskiego: na razie bez ekstradycji

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama