Nowy numer 43/2020 Archiwum

Żagiel i kil Kościoła

40-lecie „dzieła Ducha Świętego w archidiecezji krakowskiej” świętowało około tysiąca osób. Nie tylko z naszej diecezji.

Pretekstem spotkania była rocznica wydarzeń z 1975 roku, który ks. Franciszek Blachnicki ogłosił w ruchu oazowym Rokiem Odnowy w Duchu Świętym. „Wybiła godzina Ducha Świętego” – pisał wtedy założyciel Ruchu Światło–Życie. To właśnie w tym roku, między pierwszym a drugim turnusem rekolekcji w Murzasichlu, na oazowiczów zstąpił Duch (historię tę opisują w swojej książce „Upili się młodym winem” Małgorzata i Marek Nowiccy). Krótka, wieczorna modlitwa, którą wszyscy rozpoczynali zmęczeni, zamieniła się wtedy w gorące uwielbienie Boga, trwające do białego rana.

– Zebraliśmy się tutaj, by sobie uświadomić, że wywodzimy się z jednego źródła i jesteśmy powołani do jednej nadziei – mówił na początku spotkania „Powołani w Duchu do jednej nadziei” Andrzej Sionek z krakowskiego Sekretariatu ds. Nowej Ewangelizacji. Witał on przybyłe wspólnoty charyzmatyczne, wśród których były m.in. Ruch Światło–Życie, Odnowa w Duchu Świętym (oraz wspólnoty z niej wyrosłe), Szkoły Nowej Ewangelizacji, Inicjatywa Alfa, Mężczyźni św. Józefa czy Wspólnota „Głos na Pustyni”.

Gościem specjalnym spotkania był Charles Whitehead z Wielkiej Brytanii, którego posługa związana jest z szeroko rozumianą odnową charyzmatyczną. Przewodniczył m.in. pracom Angielskiego Narodowego Komitetu Służby Katolickiej Odnowie Charyzmatycznej oraz był pezydentem Rady ICCRS – Międzynarodowej Katolickiej Służby Odnowie Charyzmatycznej. Podczas konferencji mówił o konieczności utrzymania równowagi między działaniem kościelnych instytucji i nowymi, charyzmatycznymi ruchami w jego wspólnocie. Na dowód przytaczał wypowiedzi kolejnych papieży – przede wszystkim Jana Pawła II i Benedykta XVI, ale wspominał także o Pawle VI oraz o obecnym ojcu świętym Franciszku. – Myślę, że jesteście OK – podsumował z charakterystycznym poczuciem humoru. Sytuację Kościoła Ch. Whitehead porównał do żaglówki. – Wymiar charyzmatyczny to żagiel, który wychwytuje powiew Ducha Świętego. Wymiar instytucjonalny jest natomiast skrytym pod wodą kilem, który utrzymuje łódź we właściwej pozycji – tłumaczył. Zaznaczył przy tym, że wygląda na to, iż Duch Święty jest jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic Kościoła. – Jeśli spytacie przeciętnego chrześcijanina o najważniejsze święta, większość wymieni Boże Narodzenie i Wielkanoc. Mało kto pamięta o zesłaniu Ducha Świętego – mówił Ch. Whitehead. – A bez Pięćdziesiątnicy nie byłoby Kościoła! – podkreślał.

Z kolei podczas Mszy św. bp Grzegorz Ryś przekonywał, że „człowiek może skutecznie uniemożliwić Bogu obdarowanie siebie – wtedy, gdy jest w nim odmowa dawania, odmowa wyjścia do innych”. – Dary charyzmatyczne nie są dawane człowiekowi dla niego samego. Jeśli chodzi wam o to, by z Duchem Świętym osiągnąć wsobną doskonałość, to Go dzisiaj nie dostaniecie. Natomiast jeżeli siedzicie tutaj z rosnącym nastawieniem, że pozwolicie się Bogu posłać, to wyjście z tego kościoła będzie niezwykłe” – mówił biskup.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama