Nowy numer 44/2020 Archiwum

Do żłobka tylko po szczepieniach

Krakowski radny dzielnicowy Łukasz Wantuch chce, by komplet obowiązkowych szczepień był najważniejszym kryterium rekrutacji do przedszkoli oraz warunkiem przyjmowania dzieci do żłobków.

- Chciałbym, żeby to nie była inicjatywa polityczna, dlatego dzisiaj zwracam się z prośbą do Prezydenta Miasta Krakowa, żeby przedstawił nasze gotowe projekty uchwał w radzie miasta. Mają one pozytywną opinię prawną, nie ma więc przeszkód ze strony wojewody - przekonywał Ł. Wantuch podczas spotkania z dziennikarzami przed krakowskim magistratem.

Chodzi o to, by posiadanie kompletu szczepień przewidzianego dla danego wieku dziecka lub zaświadczenia o ich długotrwałym odroczeniu stało się najważniejszym kryterium podczas drugiego etapu rekrutacji do publicznych przedszkoli (31 punktów, podczas gdy za płacenie podatków w Krakowie przysługiwałoby 30 punktów, a za praca/studia stacjonarne obojga rodziców - 29 punktów). W przypadku młodszych dzieci byłby to warunek przyjęcia do  żłobka.

Proponowane rozwiązanie w przypadku przedszkoli miałoby zacząć obowiązywać od roku szkolnego 2016/2017 (kryteria najbliższego naboru zostały już uchwalone), a w przypadku żłobków - nawet od 1 września 2015 roku.

Jak mówi Filip Szatanik z Urzędu Miasta Krakowa, inicjatywa jest ciekawa, jednak wcześniej musi zostać dokładnie przeanalizowana. Jako pierwszy o losie uchwały zdecyduje prezydent miasta, który z propozycji uchwał przygotowanych przez Łukasza Wantucha może skorzystać bądź nie. Ostateczna decyzja będzie jednak należała do krakowskich radnych.

W czwartkowej konferencji prasowej wzięła udział także Jolanta Urbańska, radna z Częstochowy, która w swoim mieście analogiczny projekt złożyła dzień wcześniej. - To pierwszy w Polsce projekt takiej uchwały, który oficjalnie wpłynął do rady miasta. Teraz będzie konsultowany, a za trzy tygodnie, na najbliższej sesji, zostanie poddany pod głosowanie - relacjonowała w Krakowie.

- Pomysł dla wielu osób z pewnością jest kontrowersyjny - mówi Elżbieta Kuras, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie. - Mówimy jednak o przedszkolach publicznych, które rządzą się prawami stanowionymi przez państwo. To samo państwo, które nakłada na rodziców obowiązek szczepienia dzieci - mówi. Jej zdaniem pomysł może się okazać dobry, pod warunkiem uwzględnienia sytuacji dzieci, które z różnych powodów nie mogą zostać zaszczepione.

Elżbieta Kuras przypomina także, że za niedopełnienie obowiązku szczepień grozi kara nagany lub grzywny do 1500 zł. Jak wynika z danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, w 2014 roku w Małopolsce zarejestrowano 769 osób uchylających się od szczepień. 312 z nich przyznało, że na decyzje o nieszczepieniu dzieci miały ruchy antyszczepionkowe (aktywne zwłaszcza w internecie), 27 uchylało się od szczepień ze względu na wpływ środowisk propagujących medycynę alternatywną, a 25 powoływało się na odrębność kulturową, religijną lub etniczną.

W sumie wysłano 135 upomnień, zawierających wezwanie do wykonania obowiązku szczepień z zagrożeniem skierowania sprawy na drogę egzekucji administracyjnej. Wniosków do wojewody o taką egzekucję WSSE skierowała w zeszłym roku 29.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama