Nowy numer 25/2018 Archiwum

Najwięcej punktów za szczepienia

Radny krakowskiej dzielnicy Prądnik Czerwony Łukasz Wantuch nie spodziewał się, jaką burzę wywoła swoim pomysłem.

Zaproponował, by posiadanie kompletu szczepień przewidzianych dla danego wieku dziecka lub zaświadczenia o ich długotrwałym odroczeniu stało się najważniejszym kryterium podczas drugiego etapu rekrutacji do publicznych przedszkoli. W przypadku młodszych dzieci byłby to warunek przyjęcia do żłobka. Proponowane rozwiązanie w przypadku przedszkoli miałoby zacząć obowiązywać od roku szkolnego 2016/2017 (kryteria najbliższego naboru zostały już uchwalone), a w przypadku żłobków – nawet od 1 września 2015 roku.

Odwołana sesja rady

– Pomysł może wydać się kontrowersyjny – mówi Elżbieta Kuras, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie. – Mówimy jednak o przedszkolach publicznych, które rządzą się prawami stanowionymi przez państwo. To samo państwo, które nakłada na rodziców obowiązek szczepienia dzieci – mówi. Jej zdaniem pomysł może się okazać dobry, pod warunkiem uwzględnienia sytuacji dzieci, które z różnych powodów nie mogą zostać zaszczepione. Tymczasem gdy kilka tygodni temu propozycja radnego Łukasza Wantucha pojawiła się w mediach, wywołała głośny sprzeciw. – Byłem wyzywany od hitlerowców, że nie wspomnę o takich pieszczotliwych określeniach jak „sługus koncernów farmaceutycznych”. Ktoś napisał: „załóż kamizelkę, to do ciebie postrzelam” – wspomina Ł. Wantuch.

Sytuacja wydawała się na tyle poważna, że przełożono zaplanowane posiedzenie rady dzielnicy. Radny dodaje, że sam ma dwójkę dzieci i maili od innych rodziców nie mógł zignorować. Podkreśla jednak, że cały czas chodzi tylko o obowiązkowe szczepienia, które są darmowe. Elżbieta Kuras przypomina z kolei, że za niedopełnienie obowiązku szczepień grozi kara nagany lub grzywny do 1500 złotych. Utrudnienie w rekrutacji do przedszkoli dla dzieci niezaszczepionych nie byłoby więc główną sankcją, a tylko kolejnym negatywnym efektem uchylania się od ustawowego obowiązku.

Jak wynika z danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej, w 2014 roku w Małopolsce zarejestrowano 769 osób uchylających się od szczepień. 312 z nich przyznało, że na decyzje o nieszczepieniu dzieci miały ruchy antyszczepionkowe (aktywne zwłaszcza w internecie), 27 uchylało się od szczepień ze względu na wpływ środowisk propagujących medycynę alternatywną, a 25 powoływało się na odrębność kulturową, religijną lub etniczną. W sumie wysłano 135 upomnień, zawierających wezwanie do wykonania obowiązku szczepień z zagrożeniem skierowania sprawy na drogę egzekucji administracyjnej. Wniosków do wojewody o taką egzekucję WSSE skierowała w zeszłym roku 29.

Projekt u prezydenta

Łukasz Wantuch postanowił nie rezygnować i dziś nie żałuje. Emocje udało się uspokoić, a 26 marca gotowy projekt uchwał otrzymał Jacek Majchrowski. Filip Szatanik z Urzędu Miasta Krakowa komentując sprawę na gorąco mówił, że inicjatywa jest ciekawa, jednak wcześniej musi zostać dokładnie przeanalizowana. Jeśli prezydent postanowi skorzystać z propozycji uchwał, trafią one na sesję Rady Miasta Krakowa. To właśnie do radnych będzie należała ostateczna decyzja.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • kuba
    06.05.2015 15:55
    Skąd taki chory pomysł? To pośredni przymus szczepień, wielu nie będzie stać żeby odmówić. A ja się pytam jakie zagrożenie dla dzieci zaszczepionych stanowią nieszczepione? Przecież chroni je szczepionka...Brak logiki.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma