Nowy numer 3/2021 Archiwum

Jesteśmy przejrzyści

Raport o Caritas. „Kościół nic nie robi dla najbiedniejszych!”. Co odpowiedzieć tym, którzy atakują nas w ten sposób? Czy ten zarzut rzeczywiście dotyczy naszej diecezji?

Warto, choć w niewielkim zarysie, poznać działalność krakowskiej Caritas. Ta kościelna instytucja za cel statutowy stawia sobie pomoc ludziom najbardziej potrzebującym i troskę o godność człowieka, spychanego na margines życia z powodu deficytów finansowych i zdrowotnych.

Powrót po 40 latach

Przez cały rok 2015 Caritas Archidiecezji Krakowskiej świętuje 25-lecie swojej reaktywacji. O jubileuszu pamięta się w poszczególnych placówkach, które przy tej okazji prezentują na zewnątrz swoją działalność. Oprócz tego zaplanowano też centralne uroczystości. – W sobotę 18 kwietnia w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach odbędzie się ogólnopolska pielgrzymka pracowników i wolontariuszy Caritas. W ten sposób będziemy dziękować za 25 lat działalności Caritas w Polsce i naszej archidiecezji. Z kolei 4 października w Auditorium Maximum UJ odbędzie się gala jubileuszowa z rozdaniem nagród i dyplomów dla wolontariuszy i pracowników – wyjaśnia ks. Bogdan Kordula, dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Myśląc o jubileuszu, nie sposób uciec od bolesnych kart historii. W 1950 r. ówczesne władze komunistyczne Polski, z motywów politycznych, zlikwidowały w całym kraju kościelną organizację charytatywną Caritas i skonfiskowały jej majątek. Jednak wbrew zamierzeniom komunistycznej propagandy, nie zakończyło to działalności dobroczynnej Kościoła katolickiego w naszej ojczyźnie. Istniała ona nieprzerwanie przez 40 lat, choć bez struktur organizacyjnych. W każdej diecezji powstawały i działały kurialne wydziały charytatywne, zaś na poziomie parafii – parafialne zespoły charytatywne. Biedni i potrzebujący nie pozostawali nigdy bez opieki Kościoła. Sytuacja zmieniła się w 1989 r., gdy na fali wielkich przemian politycznych i ustrojowych w Polsce wydana została ustawa „O stosunku państwa do Kościoła katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej”, która otwarła możliwość odrodzenia kościelnej Caritas. 29 stycznia 1990 r., jako jedna z pierwszych w Polsce, powstała Caritas Archidiecezji Krakowskiej, powołana przez kard. Franciszka Macharskiego.

Szeroka działalność

Zakres działalności krakowskiej Caritas stopniowo poszerzał się. Dziś obejmuje ona swoją opieką ludzi chorych, starszych, niepełnosprawnych, bezdomnych, rodziny żyjące w skrajnym ubóstwie, ofiary przemocy w rodzinach oraz dzieci i młodzież ze środowisk zagrożonych marginalizacją. Oprócz tego podejmuje także działalność edukacyjną oraz promocję i szkolenie wolontariatu. – W chwili obecnej krakowska Caritas prowadzi 52 różnego rodzaju placówki. Ostatnią otwarto w styczniu tego roku w Spytkowicach k. Zatora. Działają tam od kilku tygodni Warsztaty Terapii Zajęciowej dla 50 niepełnosprawnych, którzy uczą się zawodu – opowiada ks. Kordula. Te 52 ośrodki prowadzą różnorodną działalność. Wśród nich są placówki opiekuńczo-wychowawcze, ośrodki wsparcia dla kobiet z dziećmi, placówki wsparcia dziennego dla dzieci, schroniska dla bezdomnych, kuchnie dla najuboższych, stacje opieki (8), zakłady opiekuńczo-lecznicze (2), dom pomocy społecznej, warsztaty terapii zajęciowej dla niepełnosprawnych intelektualnie (3), środowiskowe domy samopomocy (3), ośrodek wsparcia dla osób starszych, klub seniora, rodzinny dom pomocy i środowiskowy dom samopomocy dla osób z chorobą Alzheimera. To nie wszystko. Od 1 września 2007 r. Caritas krakowska rozpoczęła działalność edukacyjną. Obecnie prowadzi Przedszkole im. Marii Montessori, Katolickie Centrum Edukacyjne im. Świętej Rodziny z Nazaretu (w jego skład wchodzą szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum) oraz Prywatną Katolicką Szkołę Podstawową im. św. Jadwigi Królowej. – Od września tego roku będzie otwarta nowa szkoła podstawowa. Jesteśmy na etapie zakupu budynku. Będzie to nowoczesna, publiczna szkoła typu Montessori, w której znów postawimy na jakość wychowania, także duchowego – zapewnia ks. dyrektor.

Jak to działa?

Każda z placówek, działających pod szyldem Caritas, ma swoje kierownictwo i budżet, jednak całą administracją i księgowością zajmuje się w centrala. Wszędzie też zatrudniani są odpowiednio wykształceni specjaliści. – Warto podkreślić, że otrzymując w formie dotacji pieniądze na prowadzenie tych placówek, Caritas nikomu pieniędzy nie zabiera, gdyż państwo i tak musiałoby zorganizować różne formy pomocy dla potrzebujących – tłumaczy ks. Kordula. Do znacznych części projektów Caritas musi mieć od 10 do 20 proc. wkładu własnego. – Czasem polega on na tym, że Caritas dysponuje domem. Startując w konkursach, wnosimy nie tylko własny akces finansowy, ale także warsztat administracyjny oraz fachowców. Potrafimy przedstawić każdy rachunek, który jest dobrze opisany. Jesteśmy przejrzyści w tym, co robimy. Cały czas jesteśmy kontrolowani przez różne instytucje, które dają pieniądze na naszą działalność – podkreśla ks. dyrektor. Na ok. 15 mln zł, wydanych przez Caritas w 2014 r. na działalność pożytku publicznego, ok. 9,5 mln zł pochodziło z pieniędzy publicznych (fundusze UE, państwa i samorządów). Kolejne ok. 3 mln zł Caritas musiała zdobyć od darczyńców, a z 1 proc. podatku otrzymała ponad 900 tys. zł. Część kosztów np. wakacji czy ferii (kwota ok. 1,5 mln zł) pokrywają też rodziny dzieci, w zależności od wysokości dochodów. Te dane można znaleźć w sprawozdaniu finansowym Caritas. – Do tego dochodzą 4 nasze placówki wyodrębnione księgowo (samofinansujące się), czyli dwa ZOL (w Rabie Wyżnej i Zatorze) oraz dwa DPS (w Zatorze i Biskupicach), których wydatki wyniosły prawie 8,5 mln zł w 2014 r. Jeśliby jeszcze doliczyć ważną dla nas działalność edukacyjną, to wydatki Katolickiego Centrum Edukacyjnego w Krakowie, również samobilansującego się, w 2014 r. sięgnęły prawie 10 mln zł. Razem daje to wydatki przekraczające 30 mln zł – mówi ks. Kordula.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama