Nowy numer 3/2021 Archiwum

Duch Święty

Łatwo nam wymieniać trzy osoby Boskie, ale trudnej je identyfikować. W tym Ducha Świętego.

Najczęstsze wyobrażenie, takie skrojone na bierzmowanie, pokazuje Boga jako niosącego pakiet prezentów: otwórz ręce, a Duch Święty napełni je darami. Problem polega na tym, że ma się to nijak do Objawienia. Mówi się m.in. o darach Ducha, np. darze mądrości. Nie chodzi o to, że po otrzymaniu „prezentów” będziemy mieli swoją mądrość plus mądrość Ducha.

Raczej, że razem będziemy mądrzejsi. Duch przenika głębokości Boga samego i nasze również, wchodzi z nami w relację. Mądrość z Ducha przypomina nieco udane małżeństwo: mąż i żona razem patrzą na rzeczywistość, razem ją analizują i wspólnie podejmują decyzję. Dzięki temu jest ona szersza, wieloaspektowa, mądrzejsza. Mądrość Ducha jest mądrością relacyjną. Przecież sam Duch jest Relacją, mówimy, że jest Miłością łączącą Ojca z Synem. Duch więc nic nam nie daje, ale wchodzi z nami w relację. A dzięki temu razem z Nim jesteśmy w głębokościach Boga. Człowiek, który doświadcza Ducha, nie przypomina zakupoholika, ale osobę zakochaną, oszołomioną miłością. Jak apostołowie po wyjściu z Wieczernika. Duch – jeśli tak można powiedzieć – rozkochuje człowieka w Bogu (czy też sam jest Rozkochaniem). A, jak wiadomo, zakochany człowiek może więcej. Nie dzięki temu, co dostał, ale w wyniku tego, Kim Się Stał. O człowieku z Ducha należy pisać dużą literą.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama