Gdy się urodził, lekarze nie dawali mu większych szans. Trochę czasu spędził w szpitalu, gdzie zdiagnozowane zostało czterokończynowe porażenie dziecięce oraz kilka innych schorzeń (ostatnio potwierdzona została także epilepsja). Nie mówi, ale świetnie wszystko rozumie. Porozumiewa się za pomocą wzroku i gestów. Po wyjściu ze szpitala Olaf trafił do krakowskiego Domu Małego Dziecka, gdzie mieszka do dziś.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








