Nowy numer 43/2020 Archiwum

Rymowanki i strachy

Prezydent w Nowej Hucie. Wspominał z estymą generała Siwickiego i groził aresztami wydobywczymi IV RP.

Dzień po debacie w TVP prezydent Bronisław Komorowski odwiedził Kraków. Spotkał się ze swoimi sympatykami, tym razem w Nowohuckim Centrum Kultury. Prezydentowi towarzyszyli m.in. prezydent Jacek Majchrowski i marszałek woj. małopolskiego Marek Sowa. Rząd reprezentował minister Władysław Kosiniak-Kamysz, biznes - Jerzy Mazgaj, byłych opozycjonistów - Edward Nowak, artystów - Leszek Wójtowicz z Piwnicy pod Baranami, a sportowców - trener Franciszek Smuda.

Prezydent swoje wystąpienie zaczął od złośliwości pod adresem Andrzeja Dudy: „Przegrać w Krakowie, mieszkając w Krakowie - kiepska prognoza!”. Nawiązał tym samym do wyniku swojego konkurenta pod Wawelem, podkreślając, że „warszawskość” mu w Krakowie nie zaszkodziła.

Atakował A. Dudę także za „blokowanie etatu” na UJ. Rzecznik prasowy uczelni Adrian Ochalik w rozmowie z reporterem Radia Kraków potwierdził, że A. Duda ma etat na uczelni, ale obecnie jest na bezpłatnym urlopie, co jest naturalne w sytuacji wielu parlamentarzystów.

Zebranym prezydent odmalował dwie wizje Polski, między którymi - jego zdaniem - będziemy za tydzień wybierać. - Areszty wydobywcze to nie jest odległa perspektywa, bo poważnie można potraktować to, co zapowiada pan Wojciechowski, który już szykuje klatkę dla prezydenta. Im to jest naprawdę w głowie! Wzorem Ziobry, Kamińskiego i Macierewicza, IV RP jest w nich głęboko. Oni chcą, by Kodeks karny zastępował sumienie! - groził B. Komorowski.

Prezydent zachwalał także swoją umiejętność współpracy ponad podziałami, przywołując początki III RP: - Moim pierwszym szefem w MON był Florian Siwicki, który zamykał mnie do więzienia, ale potrafiliśmy znaleźć wspólny język, by razem pracować dla Polski - wspominał.

Przed przybyciem prezydenta sala rozgrzewała się kampanijnymi rymowankami w rodzaju: „Jeśli cię na PiS trzęsie trzęsionka, głosuj na Bronka” albo „Zamiast świętoszków, lepsza święconka, głosuj na Bronka” czy „Kto na Dudę odda głos, ten się skaże na zły los!”. Młoda działaczka PO przebiła wszystkich hasłem: „Lepszy permanentny zwis niż prezydent rodem z PiS”.

W programie dzisiejszej wizyty w Małopolsce było pierwotnie także spotkanie z mieszkańcami Chrzanowa. Prezydent wybrał jednak ostatecznie wizytę w jednym z gospodarstw rolnych w Mętkowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama