Nowy numer 28/2018 Archiwum

Odmalujmy Polskę

Wolontariusze odnawiali pod koniec maja mieszkanie dawnego krakowskiego opozycjonisty antykomunistycznego z lat 80. ub. wieku.

Ciasne, zagracone mieszkanko w bloku w krakowskim Kobierzynie. Oparty o balkonik beznogi mężczyzna z zafrasowaniem patrzy na otwartą walizkę. – Co by tu jeszcze zabrać na tych kilka dni? – zastanawia się 64-letni Zbigniew Kruk-Strzeboński. Już niedługo wyjedzie do hotelu, by przeczekać porządki i remont, które odmienią jego nieodnawiane od wielu lat mieszkanie. W przedpokoju trójka młodych ludzi szykuje się już do działania. Za chwilę będzie ich więcej. To wolontariusze akcji „Odmalujmy Polskę”, jednego z projektów Fundacji „Lepsza Polska”.

Podczas kolejnych odsłon akcji młodzież remontuje mieszkania dawnych działaczy „Solidarności” i opozycji antykomunistycznej z lat 70. i 80. XX w., żyjących teraz w niedostatku. Wyszukiwaniem osób, którym potrzebna jest pomoc, zajmują się krakowskie Stowarzyszenie „Sieć Solidarności” i Caritas. – Nasza akcja jest przejawem solidarności międzypokoleniowej. Remont u pana Zbigniewa to jej trzecia odsłona – mówi Piotr Ziółkowski, jej pomysłodawca i jeden z koordynatorów, student UPJPII i UEK.

– Wraz z moimi przyjaciółmi: Pauliną Macherą, studentką politologii UJ, i Marcinem Sobiczewskim, prawnikiem, aplikantem radcowskim, przystąpiliśmy do działania. Teraz w naszej grupie jest kilkudziesięciu studentów i licealistów – mówi P. Ziółkowski. Ich poligonem doświadczalnym był remont nowohuckiego mieszkania Jadwigi Samek, dawnej działaczki „S”, oraz odmalowanie Ośrodka dla Osób Starszych Caritas Archidiecezji Krakowskiej. – Nie mieliśmy wówczas wielkiego doświadczenia w pracach porządkowych i remontowych. Oglądaliśmy więc na YouTube filmiki instruktażowe. Ja zaś poprosiłam o pomoc mojego tatę i brata – licealistę. Brat, tegoroczny maturzysta, pracuje z nami również przy remoncie mieszkania pana Zbigniewa – mówi P. Machera, współkoordynatorka akcji.

– Na razie trwa porządkowanie. Potem rozpoczną się malowanie oraz prace remontowe, które dostosują mieszkanie do potrzeb mojej niepełnosprawności. Dodam, że hotel, w którym przeczekam remont, również wynajęli dla mnie organizatorzy akcji – mówi Z. Kruk-Strzeboński. Mieszka w tym lokalu od półwiecza. Nie byłoby go stać na gruntowny remont. Od wielu lat ciężko choruje, m.in. na cukrzycę, w ubiegłym roku amputowano mu prawą nogę, co ograniczyło jego aktywność. – Szybko się jednak pozbierałem i wróciłem do działania. Wciąż prowadzę m.in. Klub „Kamieniołom” przy parafii św. Józefa – mówi pan Zbigniew. Z tym miejscem jest związany od końca 1982 r., gdy przy parafii powstał współinicjowany przez niego Zespół Apostolstwa Świeckich. Miejscem spotkań była piwnica pod plebanią, nazwana „Kamieniołomem im. Jana Pawła II”. Prowadzono tam działania formacyjne dotyczące m.in. nauki społecznej Kościoła. Zbigniew Kruk-Strzeboński był w 1981 r. pracownikiem Zarządu Regionu małopolskiej „S”. Po wprowadzeniu stanu wojennego kontynuował w podziemiu działalność związkową i został internowany. Po uwolnieniu nadal prowadził działalność podziemną. Był wielokrotnie zwalniany z pracy.

Na dole, przed blokiem, gdzie mieszka pan Zbigniew, stanął kontener, do którego Marcin Sobiczewski oraz dwóch tegorocznych maturzystów – Szymon Arczyński i Bartłomiej Kuchna – wynoszą niepotrzebne rzeczy, które mają trafić na śmietnik. Książki trafią natomiast na czas remontu do piwnicy. – Mam dużo książek, głównie historycznych i religijnych, które kiedyś wykorzystywałem do samokształcenia. Piętrzą się też u mnie sterty czasopism. Wiele egzemplarzy wartościowych czasopism, m.in. GN, pojedzie do Polaków na Wschodzie – mówi pan Zbigniew.

Wśród uczestników akcji są  m.in. członkowie stowarzyszeń: „KoLiber”, „Małopolscy patrioci”, „III Droga”, „Studenci dla Rzeczypospolitej”. Sami zabiegają o pieniądze konieczne na remonty. – Chcemy pokazać, że można efektywnie pomagać potrzebującym, bez pośrednictwa państwa – mówi M. Sobiczewski, który jest m.in. członkiem konserwatywno-liberalnego Stowarzyszenia „KoLiber”. – Na pierwszy remont zbieraliśmy pieniądze wśród znajomych. Potem, gdy media nagłośniły nasze działania, zaczęli się zgłaszać przedsiębiorcy. Ten remont finansuje np. w większości (z wyjątkiem łazienki, która ma być odnowiona z funduszy MOPS) pan Artur z Ostrowa Wielkopolskiego – dodaje M. Sobiczewski.

W kolejce do odmalowywania mieszkań czekają następne osoby. – To piękna akcja. Świadczy o tym, że młodzi są wrażliwi na niedolę innych. Przypominają sobie o dawnych opozycjonistach, którzy tworzyli naszą wolność, a teraz wielu z nich żyje w niedostatku. O tę wolność walczył też Zbyszek, który jest teraz ciężko chory i niepełnosprawny. Nie wątpię, że młodym starczy zapału do pomocy kolejnym potrzebującym – mówi Edward Nowak, przewodniczący „Sieci Solidarności”. Osoby, które chciałyby wesprzeć w jakiś sposób akcję „Odmalujmy Polskę”, mogą się kontaktować z jej koordynatorami: Piotrem Ziółkowskim (tel. 696 371 193), Pauliną Macherą (tel. 698 920 794) lub Marcinem Sobiczewskim (tel. 782 053 567).

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma