Ks. Henryk Surma do krakowskiej drużyny trafił w roku 2004. – Zaczął się uczyć sportu i zaczął się uczyć Cracovii, zwłaszcza piłki nożnej, hokeja. Był bardzo pojętnym uczniem – wspomina Mieczysław Błażek. – Oprócz tego, że przekazywał nam wartości duchowe, był naszym kolegą. Można było z nim porozmawiać, bywał na posiedzeniach Rady Seniorów, na meczach, treningach – dodaje. Wielka Sobota na stadionie „Kocham Boga i Cracovię” – powtarzał często ks. Henryk.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








