Nowy numer 42/2020 Archiwum

Nowy Targ bez straży miejskiej

Uchwała w sprawie rozwiązania straży miejskiej w Nowym Targu znalazła się w programie dzisiejszej sesji rady miasta stolicy Podhala.

Głosowanie nad uchwałą w sprawie likwidacji straży miejskiej poprzedziła bardzo burzliwa dyskusja. - Nie dajmy się tak łatwo pozbawić bezpieczeństwa w mieście - mówiła radna Danuta Wojdyło, która opowiedziała się za nielikwidowaniem straży. - Trzeba uszanować wolę mieszkańców - apelował z kolei radny Gabriel Samolej. Nawiązał tym samym do konsultacji społecznych, w których większość nowotarżan opowiedziała się za likwidacją straży miejskiej.

Radny Paweł Liszka pytał burmistrza miasta Grzegorza Watychę o koszty związane z likwidacją straży miejskiej. - Na pewno będzie to kwestia odpraw dla odchodzących strażników, ale dwóch jest w okresie chronionym, więc będzie musiała pozostać na etacie w Urzędzie Miasta - podkreślił Grzegorz Watycha.

Janusz Tarnowski, przewodniczący nowotarskiej rady miasta, przypomniał, że w sprawie odwołania straży miejskiej negatywną opinię wyraził wojewódzki komendant policji, bo to właśnie policja przejmie część obowiązków strażników.

Przed głosowaniem zabrali głos nowotarżanie, m.in. ze Stowarzyszenia "Wolnościowe Podhale", którzy optowali za zlikwidowaniem straży. - Czy zdajemy sobie sprawę, co teraz będzie? Czy wzrośnie poziom bezpieczeństwa w mieście? Proponuję nie głosować za rozwiązaniem straży miejskiej, a za jej poważną reorganizacją - zaznaczył mieszkaniec miasta związany z firmą ochroniarską.

Ostatecznie radni, w głosowaniu imiennym, opowiedzieli się za likwidacją straży. Ma to nastąpić do końca listopada tego roku. 13 radnych było "za", 7 "przeciw". Nikt nie wstrzymał się od głosu. W głosowaniu nie wziął udziału tylko jeden radny, który nie był obecny na sesji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama