Nowy numer 42/2020 Archiwum

Dar proroctwa

Zacytuję ponownie św. Pawła: „Chciałbym, żebyście wszyscy mówili językami, jeszcze bardziej jednak pragnąłbym, żebyście prorokowali.

Większy jest bowiem ten, kto prorokuje, niż ten, kto mówi językami” (wszystkie fragmenty z 1 Kor 14,5-19). Paweł mówi w jakimś sensie o czymś jeszcze bardziej szalonym niż dar języków. Chce, aby wszyscy prorokowali! A nam się wydawało, że prorocy to byli w Starym Testamencie! Ważne więc, abyśmy dobrze zrozumieli, czym jest dar proroctwa. Dziękuję Bogu, że mówię językami lepiej od was wszystkich, lecz w Kościele wolę powiedzieć pięć słów według mojego rozeznania, by pouczyć innych, zamiast dziesięć tysięcy wyrazów według daru języków. Dar proroctwa jest więc blisko daru języków.

Tożsamość tych darów polega na tym, że mówimy słowami Boga. W darze języków – „modli się nam”. A w darze proroctwa – mówimy dla pożytku innych. Ważne, że proroctwo nie polega na przepowiadaniu przyszłości, ale na przekazaniu drugiemu człowiekowi tego, co mu tu i teraz Bóg chce powiedzieć. Przecież nie każdy potrafi usłyszeć, co Bóg mówi. Ci, co słyszą, służą innym. Czyli np. prorocy mówią: „Bóg chce, abyś się otworzył, nawrócił, byś porzucił swoje stare życie, byś więcej się modlił”. Czasami mówi bardziej konkretnie i dobitnie. Z mojego doświadczenia wiem, że osób, które mówią językami, jest sporo. Ale prawdziwy dar proroctwa ma niewielu. Z prostego powodu: często nasze myśli mieszają się z myślami Bożymi.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama