Nowy numer 3/2021 Archiwum

W tropiku do Bałtyku

„Polsce dopomoże tylko prawo Boże” – pod tym hasłem 80 cyklistów jechało z Zakopanego na Hel, przemierzając w ciągu 8 dni ok. 1100 km.

Pielgrzymi wyruszyli na trasę w niedzielę 2 sierpnia rano z sanktuarium Matki Bożej na Krzeptówkach, skąd pojechali do Krakowa. Tego dnia w drodze do stolicy Małopolski zatrzymali się jeszcze na Olczy, w sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik, oraz w sanktuarium Królowej Podhala w Ludźmierzu, gdzie uczestniczyli w Mszy św. – To sanktuarium jest szczególnie bliskie mojemu sercu, jak chyba każdemu góralowi – mówi Jan Blańda, główny pomysłodawca i organizator wyprawy, członek Związku Podhalan.

Głównym zamiarem pielgrzymów jest dotarcie do sanktuarium MB Królowej Polskiego Morza w Swarzewie. Dokładnie tydzień później, w niedzielę 9 sierpnia, na Mszy o godz. 11 rowerzyści dziękowali w tym miejscu Panu Bogu i Matce Bożej za otrzymane łaski i szczęśliwie zakończoną drogę. W tym roku każdego dnia uczestnicy wyprawy musieli się zmagać z tropikalnymi temperaturami, sięgającymi ponad 35 st. C. Wszyscy stanęli na wysokości zadania i pokonali całą trasę na rowerach. Także najmłodsza uczestniczka,12-letnia Kasia Kalemba. W tej pielgrzymce jednak nie o wyczyn sportowy chodzi. – Najważniejszy jest aspekt duchowy. Dlatego każdego dnia w programie były Msza św., wspólna modlitwa południowa, Koronka do Miłosierdzia Bożego. Wielu uczestników podkreślało, że właśnie to im odpowiada i to odróżnia naszą pielgrzymkę od rajdów rowerowych, w których brali udział – opowiada ks. Tadeusz Skupień, jeden z trzech kapłanów (oprócz niego byli także ks. Józef Milan i ks. Jarosław Czepczyński), którzy dbali o duchową stronę pielgrzymowania.

W ciągu 8 dni cykliści odwiedzili wiele sanktuariów, przede wszystkim maryjnych, gdzie się zatrzymywali na modlitwę. Byli między innymi w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” na Białych Morzach i w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, na Jasnej Górze, w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Tursku, nawiedzili kościół Wniebowzięcia NPM we Wrześni, modlili się w sanktuarium MB Bolesnej Królowej Anielskiej w Kościerzynie oraz w sanktuarium MB Królowej Kaszub w Sianowie. W tym roku pielgrzymka miała również wymiar patriotyczny, bo przybliżano podczas niej postacie dwóch wybitnych Polaków. Pierwszy z nich to hrabia Władysław Zamoyski, który w 1889 r. kupił na aukcji upadłe dobra zakopiańskie, obejmujące Zakopane z okolicznymi wsiami, Kuźnice i znaczną część Tatr Polskich. Pod koniec życia ofiarował swój majątek narodowi polskiemu. Drugi to ks. Piotr Wawrzyniak, Wielkopolanin, wielki społecznik, który zakładał banki spółdzielcze, rolnicze spółdzielnie. To właśnie on kupił „Księżówkę” w Zakopanem, aby do tego domu mogli przyjeżdżać na wypoczynek kapłani. Głównym organizatorem VII Góralskiej Pielgrzymki Rowerowej z Giewontu na Hel było Towarzystwo Cyklistów Spytkowice, a współorganizatorem – Związek Podhalan.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama