Nowy numer 25/2018 Archiwum

Jak zarobić na ŚDM?

Mnożą się pytania o koszty związane z organizacją ŚDM. Ciekawe, kiedy wreszcie zacznie się mówić o zyskach?

W czwartek w Krakowie odbyła się konferencja prasowa środowisk zatroskanych o przejrzystość finansów Światowych Dni Młodzieży. W tle są, oczywiście, nadchodzące wybory i kokietowanie antyklerykalnego elektoratu. Narracja takich wystąpień jest klasyczna: oto kosztowna impreza organizowana dla katolików, na którą mają łożyć mieszkańcy Krakowa (w domyśle: są to zbiory rozłączne).

Nigdy dość powtarzania, że ŚDM będą sfinansowane z datków wiernych. Koszt wszystkiego, co będzie się działo w sferze sacrum, pokryją składki uczestników spotkania oraz cztery zbiórki organizowane we wszystkich kościołach kraju. Gmina Kraków nie ma w planach żadnej inwestycji, która byłaby związana jedynie z przyszłorocznym wydarzeniem. Wszystko, co dotyczy infrastruktury miejskiej, i tak miało zostać zrealizowane, bo będzie służyć mieszkańcom (z katolikami włącznie) i turystom.

Są, oczywiście, wydatki związane z logistyką i utrzymaniem porządku w mieście podczas trwania ŚDM. Jest oczywiste, że powinny je ponieść solidarnie władze miasta, państwa i regionu. Nie tylko dlatego, że przybywa głowa państwa watykańskiego, a całe wydarzenie ma wymiar globalny, nie lokalny. Nie tylko ze względu na wynikający stąd obowiązek, ale i przyjemność - równie wymierną, co poniesione wydatki.

Jak wiadomo, Madryt w 2011 roku dołożył do Światowych Dni Młodzieży 50 mln euro, a zarobił na nich trzy razy tyle. Zyski, jakie czerpać będą Kraków, Małopolska i Polska, są dziś trudne do oszacowania, ale pewne. Zarówno w bliższej, jak i dalszej perspektywie. Mieszkańcy krócej będą czekać na drogi, kładki, chodniki i remonty. Branże gastronomiczną, turystyczną i handel czeka hossa, wobec której obawy o tłok i dyskomfort wydają się doprawdy małostkowe. Także minister finansów może już zacierać ręce, biorąc choćby pod uwagę nadzwyczajne wpływy z podatku VAT, jakie będzie miał z tytułu konsumpcji oraz sprzedaży towarów i usług.

To żenujące, że rząd nie złożył dotąd w sprawie swojego konkretnego zaangażowania w organizację ŚDM żadnych jasnych deklaracji. To wstyd, że nie słyszymy o związanych z tym wydarzeniem projektach promocji regionu i kraju. Podczas niedawnego wyjazdowego krakowskiego posiedzenia rządu dostaliśmy jedynie deklarację, że „rząd jest do dyspozycji, bo to ważna, światowa impreza”.

W krakowskich mediach trwa licytacja, jak wielka jest dziura w budżecie miasta związana z ŚDM. Jedni piszą, że wynosi ona 80, inni, że 171 milionów. Można jeszcze dorzucić kilka innych, dowolnie wylosowanych liczb, choćby dlatego, że na razie wszystkie agendy, jednostki i urzędy jedynie szacują, ile to mogłyby wydać... pod szyldem ŚDM. Bo w gruncie rzeczy one też kombinują, jak na tym wydarzeniu zarobić.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • hensis
    18.09.2015 03:03
    Zadziwiające, że biskupi nic nie mówią o przyszłorocznej setnej rocznicy śmierci świętego Alberta.
  • Niezalezny1
    18.09.2015 10:38
    Jak zwykle kościół działa jak organizacja przestępcza, zero przejrzystości finansów, zero informacji o sponsorach, jak zwykle okradną wiernych, żeby biskupi i księżulka mogli kupić nowe samochody i mieć na wakacje z dziewczynkami na Karaibach....

    Po co nam te SDM??? nikt nie mówi o tym, że wtedy będzie kompletny paraliż komunikacyjny Krakowa, nikt nie mówi ile będzie kosztowało sprzątanie śmieci, nikt nie mówi o stratach materialnych....

    Po prostu organizacja przestępcza i tyle, prokuratura i NIK powinni się tym zająć dawno temu
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma