Nowy numer 2/2021 Archiwum

Pani mecenas kontra minister

Układanie list wyborczych można porównać do prawyborów. Kto nie dostanie na nich dobrego miejsca, ma niewielkie szanse na mandat. Dlatego negocjacje – zwłaszcza na dwóch najważniejszych listach: PO i PiS – trwały długo, a zmiany następowały do ostatniej chwili.

W okręgu 13, obejmującym Kraków oraz powiaty: krakowski, olkuski i miechowski, do wzięcia jest 14 mandatów. W 2011 roku wygrała tu Platforma Obywatelska, zdobywając aż 8 miejsc w Sejmie. PiS dostało ich 5, Ruch Palikota – 1. Zdaniem Jarosława Flisa jest mało prawdopodobne, by teraz podział mandatów był podobny. – PiS zapewne w każdym małopolskim okręgu weźmie co najmniej o jeden więcej – szacuje politolog z UJ. Platforma Obywatelska, by bronić pozycji lidera w krakowskim mateczniku, ściągnęła posiłki z Warszawy. To samo zrobiła Zjednoczona Lewica. Na pierwszy mandat w historii liczy Nowoczesna. Tradycyjnie – niewielkie szanse ma tu PSL.

Lekcje prof. Rusinka

To między innymi dlatego z kandydowania w swoim mieście zrezygnował minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, który wybrał Tarnów. Jedynką PiS została debiutantka – Małgorzata Wassermann, prawniczka, aktywna w dochodzeniu do prawdy o katastrofie smoleńskiej. To z pewnością niespodzianka. Dopiero na kolejnych miejscach znaleźli się doświadczeni krakowscy parlamentarzyści: Andrzej Adamczyk, Ryszard Terlecki i Barbara Bubula oraz Jacek Osuch z Olkusza i Piotr Ćwik ze Skawiny. Wszyscy jednak mają spore szanse na reelekcję, podobnie jak Jarosław Gowin startujący z ostatniego miejsca. Niespodziankę mogą też sprawić bardzo aktywni krakowscy radni: Barbara Nowak, Krzysztof Durek, Ryszard Kapuściński i Mirosław Gilarski. Pewną sensacją na liście PiS jest start żony... Andrzeja Dudy. Nie chodzi jednak o pierwszą damę. Elżbieta Duda na co dzień mieszka z Skale, a jej mąż (jeszcze) nie jest prezydentem. W starciu jedynek przeciw M. Wassermann stanie nowa twarz Platformy – Rafał Trzaskowski, wiceminister spraw wewnętrznych. Jego związki z Krakowem są dość luźne. Tę słabość polityk postanowił „ograć” żartobliwie w swoim spocie wyborczym. Podczas rozmowy prowadzonej na Plantach sam Michał Rusinek (prezes Fundacji Wisławy Szymborskiej) tłumaczy kandydatowi, jak należy mówić „po krakowsku”. Zdaniem J. Flisa ściągnięcie posiłków z Warszawy może świadczyć jedynie o słabości krakowskiej listy PO (i braku na niej silnego lidera).

Pojedynek gigantów

Liczba mandatów dla PO jest zatem wielką niewiadomą. Nie wszyscy następni po ministrze Trzaskowskim – Ireneusz Raś, Grzegorz Lipiec, Lidia Gądek, Jagna Marczułajtis-Walczak, Bogusław Sonik i Janusz Sepioł – mogą być pewni dobrego wyniku. Są bowiem jeszcze: poseł, były prezydent Krakowa Józef Lassota i kandydatka na prezydenta miasta w ostatnich wyborach Marta Patena. A PO może stracić mandat nie tyle na rzecz PiS, co Nowoczesnej. Liczy na to Jerzy Meysztowicz, były wicewojewoda i polityk Unii Wolności, który jeszcze w poprzednich wyborach startował z list... PO. Co najmniej jeden mandat z Krakowa zwykle przypadał lewicy. Cztery lata temu wzięła go Anna Grodzka, teraz może ją zastąpić znana feministka Kazimiera Szczuka, otwierająca listę Zjednoczonej Lewicy. Na razie zaznaczyła swoją obecność spóźnieniem na debatę jedynek w „Dzienniku Polskim” z powodu zatrzaśnięcia się w mieszkaniu. Potrzebna była interwencja ślusarza.

Nie mniej ciekawie zapowiada się walka w okręgu 12 (powiaty: chrzanowski, oświęcimski, suski, myślenicki i wadowicki). To tutaj Beata Szydło, kandydatka na premiera, zmierzy się z marszałkiem Małopolski Markiem Sową. Ten prawdziwy pojedynek gigantów prawdopodobnie przesądzi, kto w tym okręgu będzie górą. Cztery lata temu był bowiem remis. PO i PiS wzięły po  4 mandaty. Za Beatą Szydło na liście PiS jest poseł Marek Polak, brak natomiast Krzysztofa Szczerskiego, dziś już ministra w Kancelarii Prezydenta RP. A dalej: Jarosław Szlachetka z Myślenic, Krzysztof Kozik z Libiąża, Jarosław Jurzak z Kęt i Ewa Filipiak, była burmistrz z Wadowic. Na 10. miejscu znalazł się Zbigniew Biernat, burmistrz Zatora.

W wyścigu do Senatu na ubitej ziemi stanie dwóch polityków mocno wrośniętych w Nową Hutę – legenda „Solidarności” Mieczysław Gil oraz były dyrektor Teatru Ludowego Jerzy Fedorowicz, dotąd poseł PO. O reelekcji marzy popierany przez tę partię Bogdan Klich, zaś PiS stawia także na Renatę Godyń-Swędzioł, kierującą na co dzień Szpitalem im. Narutowicza. Partia zdecydowała się na wystawienie do Senatu w okręgu podkrakowskim Pęka, tyle że nie Bogdana, ale Marka, syna obecnego senatora PiS. Ten ostatni nie mógł liczyć na poparcie po skandalu z opublikowaniem zdjęć, na których widać B. Pęka leżącego na korytarzu sejmowego hotelu. Szyki będzie chciał im pokrzyżować żelazny kandydat w każdych krakowskich wyborach – Łukasz Gibała, tym razem startujący do izby wyższej jako niezależny. Nie ma na listach wyborczych celebrytów. Dominują doświadczeni politycy lub ludzie może mniej znani, za to aktywni w swoich środowiskach. Za ciekawostkę można uznać obecność na liście PSL Dariusza Nowaka, wieloletniego rzecznika krakowskiej policji, obecnie pracownika NIK.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama