Nowy numer 2/2021 Archiwum

Dom poza domem

Kraków zmienia oblicze polskiego szpitalnictwa. Rodzice chorych dzieci nie muszą już spać na podłodze i jeść na parapecie.

W zbudowanym nieco na uboczu miasta i schowanym wśród zieleni drzew Domu Ronalda McDonalda wszystko jest... po domowemu. Nie tylko z nazwy. – Rodzice zmęczeni ciężką chorobą dziecka w tym trudnym czasie mają mieć szansę na odpoczynek i nabranie energii, by promieniować nią, będąc przy dziecku i pomagając mu w ten sposób w powrocie do zdrowia – tłumaczy Katarzyna Nowakowska, dobry duch domu (w jego powstanie włożyła całe serce) i dyrektor wykonawczy inwestycji, którą w całości zrealizowała Fundacja Ronalda McDonalda.

Pieniądze na budowę, czyli 7,5 mln zł, pochodziły od darczyńców i sponsorów, którzy, rozumiejąc ideę, dzielili się tym, co mieli, a podziękowaniem dla nich jest pełne logotypów Drzewo Życia, które wita wszystkich wchodzących do budynku znajdującego na terenie Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu. Oddany właśnie do użytku dom powstał w rekordowo krótkim czasie – kamień węgielny został wmurowany we wrześniu ub. roku, a wykonany został perfekcyjnie, bo plan uwzględniał wszystkie potrzeby rodziny chorego malucha. Znalazło się więc w nim 20 przytulnie urządzonych pokoi (każdy z łazienką), z czego dwa przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Jest też przestronna kuchnia, gdzie każdy będzie mógł przygotować sobie i dziecku (o ile lekarze na to pozwolą) ulubiony posiłek, jadalnia, bawialnia, biblioteczka, w której można również zdalnie pracować, sala konferencyjna, taras z ogrodem. Są też pomieszczenia dla wolontariuszy, którzy będą wspierać rodziców w codziennych obowiązkach.

Jak zgodnie zauważają prof. Maciej Kowalczyk, dyrektor USD, i Krzysztof Kłapa, członek Zarządu Fundacji Ronalda McDonalda, to prawdziwy „dom poza domem”, jeden z 360 na całym świecie, powstały po to, by rodzina była razem i aby choroba nigdy jej nie rozdzieliła. O tym, którzy rodzice będą mieszkali w domu, decydować będzie szpital, który wspólnie z fundacją zaprasza ludzi dobrej woli do wspierania placówki. Roczny koszt jej utrzymania to ok. 43 tys. zł.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama