GN 43/2020 Archiwum

Redaktor wydania

Siostry dominikanki mieszkają za klauzurą, a od odwiedzających odgradzają je solidne kraty.

Same mniszki podkreślają jednak, że to nie ucieczka od świata ani zniewolenie. Jest wręcz przeciwne – problemy współczesnego świata znają one doskonale, dzięki docierającym do klasztoru listom i mailom. I ze wszystkimi problemami walczą najskuteczniejszą bronią – modlitwą. Dziennie spędzają na niej co najmniej 7 godzin. – Nie ma nic ważniejszego niż troska o dusze – mówi s. Regina. Więcej o posłudze mniszek z ul. Mikołajskiej w Krakowie piszemy na ss. IV–V.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama