Nowy numer 42/2020 Archiwum

To śledztwo ma sens

Mimo że od wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau minęło 70 lat, śledztwo w sprawie okoliczności jego funkcjonowania toczy się nadal.

12 listopada Koło Naukowe Historyków Studentów UJ oraz krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej zaprosili na projekcję filmu "Auschwitz-Birkenau. Anatomia zbrodni". Dokument powstał na początku bieżącego roku, by zaprezentować losy śledztwa wznowionego w 2011 r. Pokazano w nim wiele nowych, nieznanych dotąd faktów związanych z tym najdłuższym w historii powojennej Polski dochodzeniem.

Wydawać by się mogło, że śledztwo w tak oczywistej sprawie nie jest już potrzebne - nie żyje już większość i sprawców, i świadków. Jak tłumaczył prokurator Łukasz Gramza z IPN, zazwyczaj, gdy oskarżony umrze w trakcie postępowania, śledztwo zostaje natychmiast umorzone. - Dochodzenia prowadzone przez IPN mają jednak spełniać dodatkowy cel, poza ściśle procesowymi. Takie śledztwo, w przypadku śmierci podejrzanego, można umorzyć dopiero po wszechstronnym wyjaśnieniu okoliczności sprawy. To, że ktoś nie żyje, nie jest zatem wystarczającym powodem do umorzenia postępowania - mówił.

Po co zatem dochodzenie jest wciąż prowadzone? - Po pierwsze: bo trzeba. Bo obowiązkiem polskiego państwa jest zakończenie tych postępowań, a obowiązkiem prokuratora, który otrzymuje sprawę,będącą w zawieszeniu, jest doprowadzenie jej do końca - wyjaśniał prokurator Gramza. - Po drugie: bo można. Dlatego, że mamy teraz szerszy dostęp do archiwum i do dokumentów znajdujących się poza granicami Polski. I po trzecie: bo warto. Jak się okazuje, do dziś żyje jeszcze kilkadziesiąt osób, które były członkami załogi obozu i jedynie kilkanaście z nich stanęło pod zarzutami prokuratorskimi - dodał.

W toku postępowania gromadzone są m.in. dane dotyczące funkcjonariuszy III Rzeszy Niemieckiej pełniących służbę w obozie, ofiar, przyczyn, z jakich więźniowie znaleźli się w obozie, okoliczności pozbawiania ich życia w Auschwitz-Birkenau oraz wyników zakończonych postępowań karnych dotyczących przestępstw popełnionych w związku z funkcjonowaniem obozu.

W toku postępowania korzysta się z najnowszych technologii, które wcześniej nie istniały. Mają one umożliwić np. stworzenie "geografii zbrodni", czyli dokładnego opisu miejsc, w których znajdują się popioły ofiar.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama