GN 43/2020 Archiwum

Król, który pociąga prawdą

- Nie bijcie się dla Jezusa! - apelował bp Grzegorz Ryś podczas listopadowej "Łagiewnickiej 22".

Przewodniczył on Mszy św. w klasztornej kaplicy w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. W kazaniu nawiązał do ewangelicznego dialogu Jezusa z Piłatem, w którym Chrystus mówi: "Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom".

- Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Władzę mają ci, którzy mają siłę, pieniądze, więzienia, katów - mówił biskup. - Jezus wyraźnie mówi: "Gdyby królestwo moje było stąd, to miałbym takich, którzy by się za mnie bili. Ale nie mam takich, którzy się za mnie biją". To jest coś, co byłoby dobrze zapamiętać. Nie bijcie się za Jezusa. Z nikim. Nie bijcie się dla niego. On mówi wyraźnie: "Nie mam takich sług" - przekonywał bp Ryś.

Podkreślił, że prawdziwej władzy nad człowiekiem nie można osiągnąć siłą, pieniędzmi czy więzieniem. - Jezus wyraźnie mówi, w jaki sposób On rządzi - tłumaczył biskup. - Narzędziem, którym On nad nami panuje, którym sprawia, że my chcemy za Nim iść, dzięki któremu On ma nad nami władzę, bo nas pociąga za sobą, jest to, że jest świadkiem prawdy.

Hierarcha wyjaśniał także, że nie chodzi o głoszenie, mówienie o prawdzie. - Uczeń Jezusa to jest ktoś, kto pokazuje prawdę sobą. Jezus był świadkiem prawdy nie podczas Kazania na Górze, tylko na Golgocie. Tam pokazał sobą to, czego nauczał na Górze Błogosławieństw - podkreślił.

To właśnie prawda, jak zaznaczył bp Ryś, pociąga do pójścia za Jezusem. Z drugiej strony jest ona również "warunkiem brzegowym" do zostania Jego uczniem. Sam Jezus w niedzielnej ewangelii mówi: "Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu".

- Warunkiem pójścia za Jezusem, doświadczenia Jego władzy jest pragnienie wewnętrznej spójności - żebym ja był prawdziwy. Nie tylko, żebym umiał mówić prawdę od czasu do czasu, ale żebym był prawdziwy - tłumaczył.

"Łagiewnicka 22" to comiesięczne spotkania - każdego 22. dnia miesiąca - przygotowujące do Światowych Dni Młodzieży. Uczestnicy za każdym razem spotykają się na adoracji Najświętszego Sakramentu (tym razem wyjątkowo zastąpiła ją Eucharystia, ponieważ 22 listopada przypadł w niedzielę), konferencji i - już w luźniejszej atmosferze - rozmowach przy herbacie. Kolejna "22" dokładnie za miesiąc, tuż przed świętami Bożego Narodzenia - 22 grudnia.

Czytaj także:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama