Nowy numer 43/2020 Archiwum

Pokłońmy się Mu!

– Każda mama poprzez swoje macierzyństwo może poczuć to, co przeżywała Maryja, tuląc małego Jezusa – uważa Maria Olszowska, która już za kilka dni wcieli się w postać Matki Bożej.

Tradycją krakowskiego Orszaku Trzech Króli stało się, że Świętą Rodzinę, czekającą na wszystkich uczestników przemarszu na scenie ustawionej na Rynku Głównym, gra małżeństwo, które jest związane z Zespołem Katolickich Szkół im. Świętej Rodziny z Nazaretu, i któremu w ostatnich miesiącach urodziło się dziecko. Nie inaczej będzie i w tym roku. Maria Olszowska w zespole szkół jest anglistką i propozycję ks. dyrektora Krzysztofa Wilka przyjęła (wraz z mężem) z wielką radością.

Najpierw były kołysanki

– W ubiegłym roku, gdy byłam w ciąży, bardzo wzruszałam się, słysząc kolędy. Teraz, gdy córeczka jest już z nami, kolędy nabrały dla mnie nowego znaczenia. Słuchając ich, myślę, że wszystkie mamy śpiewają swojemu dziecku. Maryja też pewnie śpiewała, więc zanim wiele wieków później pojawiły się kolędy, najpierw były kołysanki, których słuchało Boże Dziecię – mówi M. Olszowska i dodaje, że będąc mamą, kobieta poprzez swoje macierzyństwo może duchowo spotkać się z Matką Bożą. – Mały Jezus, który w czasie Bożego Narodzenia staje się nam szczególnie bliski, był zwykłym dzieckiem: płakał, spał w ramionach mamy, miał kolki, a Maryja Go tuliła. Czuła to, co każda z nas, opiekując się swoim dzieckiem. Dziś, przygotowując się do roli Maryi, myślę, że mam w sobie tę samą miłość, którą miała i Ona dwa tysiące lat temu. 6 stycznia będzie więc dla mnie, dla nas dniem pełnym wzruszeń – zapewnia. Krakowski Orszak Trzech Króli, podzielony na trzy człony (czerwony, zielony i niebieski), jak zawsze rozpocznie się o godz. 11. Na czele każdego członu szedł będzie król, a orszak czerwony, który przejdzie Drogą Królewską z Wawelu na Rynek Główny, dodatkowo poprowadzi kard. Stanisław Dziwisz. Jak zapewniają organizatorzy, taka rola (a zwłaszcza moment oddania pokłonu Dzieciątku) to dla każdego z królów wielkie przeżycie i zaszczyt. – Przygotowania do roli rozpocząłem od zagłębienia się w Ewangelię św. Mateusza, a zwłaszcza w rozdział 2. Opowiada on o narodzinach Jezusa i o tym, jak Gwiazda Betlejemska ukazała się Mędrcom ze Wschodu, a oni podążali za nią, by oddać hołd Jezusowi – mówi Mateusz Smoliński, na co dzień student krakowskiej PWST i stypendysta Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, który zagra króla niebieskiego (afrykańskiego). Jego orszak będzie najgłośniejszy i najbardziej radosny – afrykańską muzykę zapewni bowiem zespół bębniarzy z tam-tamami. Na trasie wszystkich orszaków oraz na scenie na Rynku będzie też można usłyszeć świadectwa długoterminowych (zagranicznych) wolontariuszy ŚDM Kraków 2016. W ten sposób będą oni zachęcać do wsparcia wolontariatu ŚDM podczas tradycyjnej, orszakowej kwesty. Druga krakowska kwesta prowadzona będzie na rzecz Dzieła Pomocy św. o. Pio.

W duchu świętej Miłości

Orszaki odbędą się też w 15 innych miejscach naszej diecezji: Chochołowie, Kłaju, Lanckoronie, Ludźmierzu, Makowie Podhalańskim, Myślenicach, Niepołomicach, Rabce, Skawinie, Spytkowicach, Stryszawie, Suchej Beskidzkiej, Wieliczce, Zielonkach i Zakopanem. – Boże Narodzenie to czas, w którym można przenieść się myślami do Groty Narodzenia w Betlejem, zastanowić się, co przeżywali Maryja i Józef, i spróbować przenieść to na nasze życie. Warto nawiązać z nimi duchowy kontakt i budować relacje z bliskimi w duchu świętej miłości – uważa Anna Gibek, która wraz z mężem i czteromiesięcznym synem zagrają Świętą Rodzinę podczas 3. skawińskiego orszaku Trzech Króli. Jak co roku będzie on podzielony na trzy człony, które wyruszą o 11.00, by o 11.45 spotkać się na Rynku, oddać pokłon Jezusowi i wspólnie kolędować. Wszystko zakończy się Mszą św. o 12.30 w kościele Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. W Lanckoronie orszak przejdzie już po raz 4. – Wyruszymy od granic miasta, by wspólnie, wraz z mieszkańcami i turystami, dojść na Rynek. Tam oddamy pokłon Bogu, odegrana zostanie też scena walki dobra ze złem oraz wystąpią orkiestra dęta i kapela góralska – zapowiada Aneta Kurowska-Maj odpowiedzialna za organizację pochodu. W Makowie Podhalańskim orszak przejdzie po raz 3. – W tym roku chcielibyśmy, by jego uczestnicy oprócz koron na głowach mieli też na sobie ciekawe przebrania, by było radośnie i kolorowo – jeszcze bardziej niż w poprzednich latach. Wyruszymy o godz. 11 sprzed parafialnego kościoła – zaprasza Iwona Staśkiewicz z makowskiego domu kultury, zapewniając, że atrakcji dla uczestników orszaku będzie cała moc! W przygotowania myślenickiego orszaku, oprócz trzech miejscowych parafii, Myślenickiego Ośrodka Kultury i Sportu, władz gminy i powiatu, w tym roku włączyła się też parafia św. Wojciecha z Osieczan. – Orszak znów będzie miał trzy trasy. Król Europejski wyruszy z parafii św. Brata Alberta na os. Tysiąclecia, król Azjatycki – z Zarabia, z parafii św. Franciszka z Asyżu, zaś król Afrykański z Dolnego Przedmieścia. Wszyscy spotkają się w południe na Rynku, by oddać Panu pokłon i kolędować. Organizatorzy proszą też – w duchu miłosierdzia – o przyniesienie darów: ubrań czy żywności, które złożymy u Bożego żłóbka, a które później Caritas „Betania” rozda najbardziej potrzebującym – mówi ks. Mirosław Kulesa, od kilku lat zaangażowany w organizację orszaku. Szczegóły orszaków można znaleźć na: krakow.gosc.pl. Prosimy też o kontakt organizatorów pochodów, którzy chcieliby, by relacje z ich miast znalazły się na naszej stronie. Wasza pomoc jest niezbędna!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama