Nowy Numer 41/2021 Archiwum

Święte dogmaty Nieba

Gdzie znajduje się najstarszy wizerunek Tatr? Dlaczego w kościele w Orawce na ścianach świątyni umieszczono wizerunki węgierskich świętych?


Krakowskie wydawnictwo ASTRAIA publikuje bogato ilustrowane książki o zabytkowych kościołach Podhala, Spisza i Orawy. – Wydaliśmy już 15 tomów z opisem kościołów w: Trybszu, Grywałdzie, Krościenku nad Dunajcem, Nowym Targu, Łopusznej, Niedzicy, Czarnym Dunajcu, Szczawnicy, Frydmanie, Krempachach, Orawce i Kacwinie – wylicza Rafał Monita, szef wydawnictwa. – Działalność rozpocząłem 10 lat temu, wydając na krakowską wizytę papieża „Kwiatki Benedykta XVI”. Z czasem uformowały się 3 nurty tematyczne. Pierwsze 2 to muzyczny i krajoznawczy. Trzeci zaś nurt to książki o tematyce religijnej, m.in. modlitwy Hildegardy z Bingen.


Te dwa ostatnie nurty łączy seria pięknie wydanych książek o zabytkowych kościołach Podhala, Spisza i Orawy. Na początku była wypuszczona w 2010 r. książka o XVI-wiecznym kościele w Trybszu na Spiszu. Był to owoc fascynacji mało znaną świątynią. Fotografiom Rafała Monity, przedstawiającym wszystkie szczegóły wnętrza kościoła pw. św. Elżbiety Węgierskiej, towarzyszy kompetentny i potoczysty tekst pióra prof. Andrzeja Skorupy, wieloletniego wykładowcy AGH i jednocześnie znawcy historii zamków i kościołów na Spiszu i Orawie oraz w Pieninach. Ten duet autorski pracował również przy kolejnych książkach serii.


Do świątyni w Trybszu w powiecie nowotarskim nie dociera tak wielu turystów jak choćby do Dębna Podhalańskiego. – To dziwne, bo Trybsz leży przecież blisko popularnych miejscowości tatrzańskich: Bukowiny i Białki. Postanowiłem wydobyć z zapomnienia tamtejszy kościółek, na którego ścianach są wspaniałe XVII-wieczne malowidła religijne, o tak wszechstronnym przekazie ideowym, że można je porównywać choćby z tymi w Kaplicy Sykstyńskiej – mówi R. Monita.


Drewniany kościółek w Trybszu, który ma zaledwie 15 m długości i 8 m szerokości, został zbudowany ok. 1567 r. W połowie XVII w. ówczesny proboszcz Jan Ratułowski, profesor Akademii Krakowskiej, dokonał jego gruntownej renowacji, zlecając nieznanemu obecnie malarzowi wykonanie malowideł na ścianach świątyni i określając teologiczny program obrazów. Tak o tym mówi napis w kościele: „Od narodzenia Chrystusa Pana rok tysięczny dwakroć trzechsetny i dziewięć pięcioleci upływa, dwa razy zima więzi lodem fale w rzekach, kiedy to błyszczącym kolorem w tym Domu Bożym, nieuczonemu ludowi pod dyktando proboszcza Jana Ratułowskiego przedstawione zostają święte dogmaty Nieba”.


– Historycy sztuki uważają, że właśnie na malowidłach trybszańskich znajdują się najstarsze zachowane przedstawienia Tatr, gdzie widać poszczególne szczyty Tatr Bielskich: Hawrań, Murań i Płaczliwą Skałę. Można je obserwować właśnie z Trybsza, więc malarz pewnie stąd zaczerpnął ten krajobraz. W scenie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny można rozpoznać dawny przełom Dunajca – mówi Rafał Monita.


W książeczkach z kościelnej serii ASTRAI można znaleźć wiele innych ciekawostek. Choćby taką, że na ścianach świątyni w Orawce widać XVII-wieczne malowidła przedstawiające m.in. węgierskich świętych: Władysława, Emeryka i Stefana. To pamiątka historii tego terenu, związanego do 1920 r. z Węgrami, podobnie jak parafie we Frydmanie, Kacwinie Krempachach i Niedzicy.

Rafał Monita zapowiada kolejne tomy serii prezentujące m.in. kościoły w Jurgowie, Harklowej i Łapszach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama