Nowy numer 3/2021 Archiwum

Pan blisko jest, oczekuj Go...

Przygotowanie Światowych Dni Młodzieży pod względem liturgicznym wymaga teologicznej myśli, dobrania czytelnych znaków i... logistyki.

Za tę część prac komitetu organizacyjnego odpowiada ks. dr Stanisław Mieszczak, sercanin, wykładowca liturgiki. – Najważniejsze, by przekazać idee, które były bliskie Janowi Pawłowi II – mówi. – Łatwo sprowadzić ŚDM do rzeczy zewnętrznych. Tymczasem dla ojca świętego było to spotkanie młodego człowieka z Chrystusem obecnym w Kościele – podkreśla liturgista. Dlatego jest to wydarzenie ważne dla całej wspólnoty. Zarówno dla młodszych, jak i starszych.

Franciszek – Piotr – Chrystus

Każdy z kolejnych dni ŚDM Kraków 2016 będzie miał swoje charakterystyczne punkty i towarzyszące im znaki. We wtorek, jeszcze przed przyjazdem papieża, na Błoniach będzie sprawowana Msza św. otwarcia. W jej trakcie podkreślona zostanie – m.in. przez obecność relikwii i duży wizerunek świętego – postać Jana Pawła II. Środa to dzień katechez w językach narodowych. W czwartek po raz pierwszy z młodzieżą spotka się papież Franciszek. To również znak liturgiczny o charakterze eklezjalnym. – Ojciec święty przemówi wtedy jako Piotr do przedstawicieli wielu narodów i swoim słowem będzie umacniał Kościół – wyjaśnia ks. Mieszczak. – Młodym, którzy są bardziej wrażliwi na działanie Ducha Świętego, pewnie będzie łatwiej ten znak odczytać niż nam, starszym. Ale ich entuzjazm ma zmienić i nas. Innym ważnym znakiem podczas czwartkowego spotkania (nie będzie wtedy Mszy św.) ma być proklamacja Ewangelii w obrządkach rzymskim i bizantyjskim. Kolejnymi wydarzeniami będą piątkowa Droga Krzyżowa na Błoniach (jednym z jej motywów przewodnich będzie odniesienie poszczególnych stacji do współczesnych dzieł miłosierdzia) oraz sobotnie czuwanie – już na Campus Misericordiae. – Czuwanie to starochrześcijański zwyczaj przygotowania się do święta – przypomina ks. Mieszczak. Zgromadzona w podkrakowskich Brzegach młodzież najpierw będzie uczestniczyła w rozważaniach o Bożym miłosierdziu. Dopełni je ojciec święty swoim słowem, a następnie poprowadzi wszystkich na moment adoracji Najświętszego Sakramentu. Na Campus Misericordiae ma powstać 20 kaplic eucharystycznych, z których w czasie Mszy św. będzie roznoszona Komunia św. dla uczestników. Te kaplice będą także stanowić wymowny znak obecności Pana Jezusa pośród zgromadzonych – także po zakończeniu wystawienia Najświętszego Sakramentu na głównym ołtarzu.

Jedność dzięki łasce

Sobotnia modlitwa i nocne czuwanie będą natomiast wstępem do niedzielnej Mszy Rozesłania, w której może wziąć udział nawet 2,5 mln osób. Oprócz faktycznego rozesłania pielgrzymów, będzie tam miało miejsce także nawiązanie do jubileuszu chrztu Polski. Po papieskiej homilii uczestnicy odnowią przyrzeczenia chrzcielne, zakładając przy tym „białą szatę”. Będzie to specjalnie przygotowana i dołączona do pakietu pielgrzyma szarfa, na której każdy z pielgrzymów wypisze swoją datę chrztu. Ta szarfa ma podkreślić jedność wszystkich wierzących w Chrystusie. – To będzie zewnętrzny znak, że to Jego łaska tworzy z nas wspólnotę – tłumaczy ks. Mieszczak. Na zakończenie Mszy św. w Brzegach ojciec święty ogłosi także miejsce kolejnych Światowych Dni Młodzieży, a delegacjom młodych przekaże „światło miłosierdzia” – wcześniej płomień z Łagiewnik będzie towarzyszył młodzieży podczas innych wydarzeń ŚDM. Na pierwsze, wtorkowe spotkanie przywiezie go kustosz sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

Tysiące ornatów, stuł, naczyń

Msza św. na Campus Misericordiae będzie szczytowym punktem całych Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016. To jednocześnie największe wyzwanie logistyczne – nie tylko dla planujących trasy przejścia pielgrzymów czy drogę dojazdu papieża. Z trudnymi przygotowaniami zmagają się także odpowiedzialni za liturgię. Samych biskupów ma przyjechać od 1,5 do 2 tysięcy. Zamówiono kilkanaście tysięcy okolicznościowych ornatów. Wygląd szat na razie pozostaje tajemnicą. Komunię świętą ma w niedzielę rozdawać nawet 10 tys. osób – księży, diakonów, kleryków i nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Tyle też musi zostać przygotowanych ceramicznych naczyń. Będą one podobne do tych znanych z poprzednich papieskich pielgrzymek (każde z nich pomieści ok. 200–250 komunikantów). By umożliwić szafarzom dotarcie do wszystkich sektorów, Komunia będzie roznoszona od głównego ołtarza oraz z kaplic. Każdy z rozdających będzie miał do przejścia nie więcej niż 500 metrów. Pozostałe po Mszy św. konsekrowane Hostie zostaną ponownie zaniesione do polowych kaplic i przełożone do odpowiednio oznaczonych naczyń, które następnie trafią do okolicznych kościołów. By uniknąć kolejnego przesypywania, naczynia te powinny mieścić się do tabernakulum. – Zrobimy wszystko, by pozostałe Ciało Pańskie zostało w godny sposób przeniesione do najbliższych parafii – zapewnia ks. Mieszczak. Podczas papieskiej Mszy św. służyć będzie kilkadziesiąt osób z całego świata (nie licząc osób towarzyszących rozdającym Komunię). Opiekować się nimi będą polscy ceremoniarze – głównie klerycy krakowskiego seminarium i członkowie służby liturgicznej z naszej archidiecezji. Powstał również ambitny plan, by zadbać o oprawę Eucharystii w czasie całych ŚDM w kościołach, gdzie będą głoszone katechezy. – Za każdym razem potrzebnych będzie kilkanaście osób, aby zadbać o pełną godność celebrowanej liturgii. Pomogą nam w tym zespoły liturgiczne z całej Polski – mówi ks. Mieszczak. Choć pracy jest dużo, ksiądz nie ma wątpliwości, że wszystko się uda. – Stoi za tym Jan Paweł II. Mogę to powtarzać jak refren – zapewnia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama