Nowy numer 43/2020 Archiwum

Czwarta koncepcja

Profesor Andrzej Nowak, wybitny historyk krakowski, wykładowca UJ, namawia do usypania w Krakowie kopca Jana Pawła II. Kardynał Stanisław Dziwisz nie popiera jednak tego pomysłu.

Profesor Nowak wrócił na przełomie 2015 i 2016 roku do swojego pomysłu z 2005 r., czyli do uhonorowania papieża Polaka kopcem na krakowskim Sikorniku, pomiędzy kopcami Kościuszki i Piłsudskiego. Tym razem wspólne usypywanie go miałoby być okazją do odbudowania wspólnoty narodowej. „Czy moglibyśmy odnowić jeszcze to poczucie, że możemy być razem, że coś dobrego nas łączy? Dzielenie dzieli, tylko wspólne budowanie może budować. Zbudujmy więc razem nie piramidę, nie dzieło pysznej gigantomanii, ale zdobądźmy się na jeden, tak nam dzisiaj potrzebny owoc wspólnej pracy. Żeby każdy mógł dosypać przyniesioną przez siebie garść ziemi, przywieźć ją na taczce” – napisał niedawno pomysłodawca na łamach „Gościa Niedzielnego”.

Swój tekst zatytułował „Kopiec zgody”. Na razie nie ma jednak zgody – nawet co do sensowności samego pomysłu. Nie popiera go bowiem kard. Dziwisz, który uważa, że najpierw trzeba dokończyć budowę Centrum św. Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, czyli najwłaściwszej formy uczczenia pamięci świętego papieża. – Ja na pewno nie zaangażuję się w budowę kopca, bo są inne rzeczy, które trzeba zrobić – powiedział 10 lutego metropolita krakowski na antenie Radia Kraków w rozmowie z Marcinem Pulitem. Arcybiskup zauważył również, że w kwestii uczczenia pamięci św. Jana Pawła II pojawiały się różne pomysły, również takie, by ustawić krzyż na Błoniach.

– Staram się być wierny decyzjom kard. Franciszka Macharskiego. Po tym, gdy rozpoczęliśmy pracę nad sanktuarium Jana Pawła II, powinniśmy się zjednoczyć na rzeczach najważniejszych. Nie stać nas od razu na różne pomysły. Zróbmy więc to, co jest naszym obowiązkiem – stwórzmy miejsce refleksji, modlitwy i studium wielkiego papieża, który zostawił nam ogromne dziedzictwo i swoją osobę, którą trzeba mieć w pamięci i naśladować – dodał kard. Dziwisz.

Profesor Nowak nie traktuje jednak swego pomysłu jako konkurencyjnego wobec Centrum „Nie lękajcie się”. Trudno się jednak dziwić, że Kościół krakowski patrzy z dystansem na kolejny pomysł usypania kopca papieżowi. Kilka poprzednich było bowiem dziwacznych. W latach 2002–2005 powstało stowarzyszenie lansujące pomysł usypania gigantycznego kopca Jana Pawła II w okolicach krakowskiego Borku Fałęckiego. Miał być wysoki na 50 m, podczas gdy kopce Kościuszki i Piłsudskiego przekraczają w pionie jedynie 30 m. Do tego wszystkiego miały tam być zamontowane windy, na chmurach pary wodnej zaś miały być wyświetlane laserowe wizerunki Jana Pawła II. Pomysł na szczęście upadł, choć w 2003 r. niewiele brakowało, by uchwalono jego realizację.

W 2011 r. były olimpijczyk Zbigniew Janiszewski próbował z kolei przekonać władze Krakowa do pomysłu nie tyle usypania, co wzniesienia z betonu wzgórza upamiętniającego Jana Pawła II. Na jego szczycie miał stanąć monumentalny pomnik papieża, zaś we wnętrzu przewidziano salę do spotkań mogącą pomieścić kilkadziesiąt tysięcy osób. Na przełomie 2014 i 2015 r. do pomysłu sypania kopca Jana Pawła II w okolicach Zakrzówka namawiał natomiast kard. Dziwisza Leopold R. Nowak, krakowski filmowiec i publicysta. Pomysł prof. Nowaka jest więc już czwartym z kolei. Drugim powodem dystansu wobec pomysłów budowy nowego krakowskiego kopca są kłopoty techniczne z utrzymaniem spoistości kopców Kościuszki i Piłsudskiego. Ulewy w 1997 i 2010 r. uszkodziły je tak mocno, że ich dalsze istnienie w dotychczasowym kształcie było zagrożone. Niewiele brakowało, by się osunęły. Trzecim powodem jest zaś to, że... w Krakowie jest już kopiec Jana Pawła II. Kilkumetrowe wzniesienie usypano w latach 1996–1997 na Zakrzówku, tuż obok kompleksu budynków księży zmartwychwstańców.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama