Jest specjalna aplikacja i można „szerować”, czyli udostępniać treści innym użytkownikom (od ang. „share”, czyli „dzielić się”). Innymi słowy – to, co internauci lubią najbardziej. Nowość tkwi w tym, czym dzielą się użytkownicy „Misericors”, bo tak nazywa się owa aplikacja. Szymon pisze: „Oddałem swoje śniadanie potrzebującemu”; Jakub: „Pomagam przeprowadzić wózek przez przejazd kolejowy”; Kasia: „Odwiedzam chorą koleżankę w domu”; Agnieszka: „Ofiarowałam dzisiejszą Eucharystię w intencji koleżanki, by odbudowała swoją relację z Panem Bogiem”. Co na to inni użytkownicy? Sześć osób chce zrobić podobnie jak Agnieszka, a trzy obiecały swoją modlitwę. Jakuba chcą naśladować trzy osoby. Trzy kolejne wspierają go modlitwą. Tak to mniej więcej działa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








