Nowy numer 42/2020 Archiwum

Ruszyło historyczne śledztwo ws. "Ognia"

Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu wszczęła śledztwo przeciwko nieżyjącemu od 69 lat mjr Józefowi Kurasiowi ps. "Ogień". Będzie prowadzone pod kątem ewentualnych zbrodni komunistycznych - powiedział PAP w środę prokurator Marcin Nowotny z krakowskiego IPN.

"Śledztwo będzie dotyczyło ewentualnej pomocy, której udzielał Kuraś 'Ogień' od momentu, kiedy stał się funkcjonariuszem państwa komunistycznego, konkretnie, gdy był organizatorem Milicji w Nowym Targu i zastępcą szefa Urzędu Bezpieczeństwa w tym mieście" - powiedział PAP Nowotny.

Według zawiadamiających, członków nowotarskiego oddziału Światowego Związku Armii Krajowej, Kuraś "Ogień" pomagał w deportacji akowców na Wschód. Do akt sprawy mają być włączone relacje dwóch nieżyjących już osób, które były deportowane do ZSRR.

"Te osoby w swoich relacjach twierdziły, że do ich deportacji przyczynił się Kuraś" - mówił prokurator.

Śledczy będą próbowali odnaleźć i przesłuchać potomków deportowanych osób. Nowotny liczy na to, że zachowały się również inne dokumenty na ten temat.

"Tu jest wiele rzeczy do szukania i nie będzie to łatwe i krótkie śledztwo" - zaznaczył.

Sprawa nigdy nie zakończy się wniesieniem aktu oskarżenia przeciwko komukolwiek. Wynik śledztwa może mieć wpływ jedynie na ocenę historyczną postaci Kurasia "Ognia". Jak wyjaśnił Nowotny, sprawa prawdopodobnie zakończy się wnioskiem o umorzenie, ale istotne będą podstawy do takiego umorzenia.

"Czy Kuraś odpowiadał za popełnienie zbrodni komunistycznej, będzie wykazane w uzasadnieniu. Może być też umorzenie wobec braku znamion przestępstwa lub braku dowodów" - wyjaśnił.

Śledztwo będzie prowadzone tylko pod kątem zbrodni komunistycznych, czyli tego, co działo się po wojnie, a nie w trakcie wojny i działań partyzanckich Kurasia. "Jeżeli nawet Kuraś "Ogień" kogoś zabił, np. z pobudek prywatnych czy rabunkowych, to jest to czyn kryminalny podlegający prokuraturze powszechnej, ale takie czyny, o ile miały miejsce, są już przedawnione" - zakończył prokurator.

Józef Kuraś urodził się 23 października 1915 r. w Waksmundzie koło Nowego Targu. W 1939 roku walczył jako podoficer. Po upadku kampanii wrześniowej po powrocie do rodzinnej wsi zaangażował się w konspirację niepodległościową. Został żołnierzem w Organizacji Orła Białego i w ZWZ. W 1941 roku związał się z regionalną organizacją o nazwie Konfederacja Tatrzańska.

W czerwcu 1943 r. Niemcy zamordowali ojca i żonę Kurasia oraz 2,5-letniego syna, a następnie podpalili zabudowania, nie pozwalając ich gasić. Kuraś przyjął wówczas pseudonim "Ogień". Wtedy był on żołnierzem oddziału partyzanckiego Armii Krajowej, później dowódcą Oddziału Ludowej Straży Bezpieczeństwa - podległej ludowcom związanym ze strukturami cywilnymi Polskiego Państwa Podziemnego w Nowym Targu. W 1944 roku był też dowódcą oddziału egzekucyjnego Powiatowej Delegatury Rządu.

Po wojnie "Ogień" zaledwie przez trzy tygodnie pełnił funkcję w UB. Później powrócił "do lasu" i walczył z komunistycznymi władzami.

Józef Kuraś "Ogień" zginął w lutym 1947 roku. Według relacji świadków, osaczony przez Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Ostrowsku usiłował popełnić samobójstwo. Zmarł dzień później w szpitalu w Nowym Targu. Miejsce jego pochówku dotychczas nie zostało odnalezione.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama