Nowy numer 48/2020 Archiwum

On tam był!

Prawie 20 tys. gimnazjalistów i uczniów szkół średnich naszej diecezji spotkało żywego Boga podczas rekolekcji w Tauron Arenie.

Pomysł, by na dwudniowe spotkanie zaprosić młodzież nie do świątyni, ale do potężnej hali sportowej, był dobrze przemyślany. Po pierwsze, nie ma takiego kościoła, w którym zmieściłaby się tak duża liczba osób (po ok. 10 tys. każdego dnia). Po drugie – był w tym ukryty ważny cel. – Miałem nadzieję, że przyjdą tu także ci, którzy do kościoła by nie przyszli. Gdy rozmawiam z młodymi, zdumiewa mnie, jak bardzo – pomimo swego wieku – są już doświadczeni i to w najgorszym tego słowa znaczeniu. Są często poharatani, z uprzedzeniami do Kościoła. I to, aby ich zaprosić do ciekawego miejsca, nieniosącego skojarzeń religijnych, było dobrym założeniem – tłumaczył bp Grzegorz Ryś, pomysłodawca projektu „Młodzi i Miłosierdzie”.

I rzeczywiście – to, co działo się w Tauron Arenie, zdumiewało i poruszało serca. Pierwszego dnia gimnazjaliści, a drugiego uczniowie szkół średnich najpierw zagłębiali się w przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, i to na cztery sposoby: oglądając taneczny pokaz, słuchając słów Ewangelii, świadectw osób, które doświadczyły Bożego miłosierdzia, oraz rozważań bp. Rysia. – Bóg objawił się człowiekowi w swoim Synu jako miłosierny Samarytanin. Niewielu ludzi zna jednak Jezusa jako Samarytanina. Raczej znają Go jako surowego sędziego i kogoś, kto bez przerwy wypomina moralne upadki. Chciałbym, byście odkryli w Jezusie tego, kto opatruje wasze rany – opowiadał, dodając, że młodzież potrzebuje nie tylko kazania, ale przede wszystkim ukazania im żywej wiary.

Następnie do hali sportowej wchodził Jezus w Najświętszym Sakramencie – niesiony w uroczystej procesji, pośród dymu kadzideł i w blasku wymownego światła. Od tego momentu każdy mógł spotkać się z nim twarzą w twarz, przechodząc najpierw przez Bramę Miłosierdzia, przy której stały dwa kosze. Nie brakowało osób, które wrzucały do nich swoje grzechy (zapisane na kartce), a następnie przystępowały do spowiedzi i prosiły o modlitwę wstawienniczą.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama