Nowy numer 25/2018 Archiwum

Kto je spełni?

Jak potoczyłyby się ich losy, gdyby przed laty nie spotkali na swojej drodze Artura Dziurmana? Tego nie wie nikt, ale na pewno dostali wtedy szansę na sukces.

Z pasją i determinacją podjęli wyzwanie rzucone im przez znanego aktora i reżysera, który postanowił, że swoich podopiecznych (szybko stali się jego przyjaciółmi) aktorskiego warsztatu nauczy od podstaw. Niewidomi i słabowidzący artyści stworzyli Scenę Moliere, na której wystawiali coraz to nowe spektakle (w ciągu 15 lat mają ich już na koncie 1300, rocznie grają średnio 160 przedstawień). Najpierw próbowali swoich sił, grając przedstawienia tradycyjne. Później A. Dziurman ubarwił grę sceniczną multimediami, czyli filmowymi sekwencjami.

W międzyczasie ITAN, czyli Integracyjny Teatr Aktora Niewidomego (w który przekształciła się Scena Moliere), porwał się na kolejny ambitny projekt – adaptację klasyków, m.in. „Promieniowania ojcostwa” Karola Wojtyły. Ciągle jednak czegoś brakowało do szczęścia. Tym czymś był prawdziwy, pełnometrażowy film. Projekt spodobał się Fundacji Batorego i wielu sponsorom. W efekcie niepełnosprawni aktorzy rozwinęli skrzydła u boku śmietanki polskich aktorów, m.in.: Macieja Damięckiego, Anny Korcz, Tadeusza Huka, Jarosława Boberka, Dariusza Gnatowskiego, Macieja Jackowskiego, Iwony Chamielec czy Magdaleny Sokołowskiej. Filmem „Marzenie” niewidomi i słabowidzący artyści chwycili też widzów za serca – opowiedzieli bowiem o samych sobie: o tym, co ich cieszy, smuci i przeraża. Na przykład Małgosia, piękna i subtelna kobieta, wzrok straciła, mając dwadzieścia kilka lat. Na szczęście życia wtedy nie straciła, choć z wypadku cało wyszła cudem. I choć nie widzi, to w przyszłość patrzy z nadzieją. Z kolei Helenka, która jest już babcią, przeżywa właśnie dramatyczne chwile. Różne operacje nie powiodły się. Wnuków więcej nie zobaczy... Aktorzy mają też tytułowe marzenia. To własna scena z prawdziwego zdarzenia, na której będą mogli grać przez długie lata. Na razie scenę wynajmują, a ich siedzibą jest przyczepa. Bo choć są jedynym tego typu teatrem w Polsce, wciąż nie ma dla nich miejsca. Premiera filmu odbija się już głośnym echem, ale pytanie, kto spełni marzenie, wciąż pozostaje otwarte. Monika Łącka

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma