Nowy numer 48/2020 Archiwum

Towarzyszyć, słuchać, rozeznawać

W piątek 27 maja w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie dyskutowano o posynodalnej adhortacji papieża Franciszka "Amoris laetitia".

Choć od publikacji adhortacji minęły już niemalże 2 miesiące, dokument ten wciąż jest powodem wielu dyskusji. Debata dotycząca relacji Kościoła do rodzin odbyła się również w piątek w krakowskim WSD. Nie dziwi również fakt, że to rozdział ósmy wzbudził - także na piątkowej konferencji - największe emocje. Właśnie w tej części adhortacji papież porusza kwestie rozeznawania tzw. "sytuacji nieregularnych". Chodzi tu m.in. o duszpasterstwo rozwodników czy osób żyjących w ponownych związkach.

Jednym z prelegentów piątkowej konferencji był abp Vincenzo Paglia, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny, który przekonywał, że w adhortacji papież daje duszpasterzom wskazówki, by nie trzymali się twardych reguł, lecz by stali się raczej ojcami i matkami dla swoich wiernych. Zauważył również, że ten dokument sugeruje głęboką zmianę Kościoła, która jest dla niego jeszcze wielkim trudem.

- Ta adhortacja wymaga, by cały Kościół stał się "rodzinny". Chodzi o to, by odkryć dawną i nową eklezjologię - tłumaczył. Zauważył również, że Kościół, mówiąc o rodzinach, mówi o sobie samym. Podkreślał wręcz, że tylko rodzina może utrzymywać przy życiu zarówno Kościół, jak i społeczeństwo. – Dlatego Kościół z troską i z miłością patrzy dziś na rodzinę - wyjaśnił.

Tłumaczył też, że Kościół przeciwstawia się kulturze indywidualistycznej, która jest dziś wszechobecna w świecie. Podkreślał jednak, że ten indywidualizm jest jak wirus, który zatruwa dziś relacje. Jak wyjaśniał, ludzie na pierwszym miejscu stawiają siebie, spychając tym samym rodzinę na dalszy plan.

Zauważył również, że każdy rozwód, a następnie ponowny związek niesakramentalny to wielka tragedia, a każdy z rozwodników niesie ze sobą głębokie dramaty. - Rozwód zawsze jest złem! W tym sensie doktryna się nie zmienia, a tekst "Amoris laetitia" w żadnym miejscu nie podważa nierozerwalności małżeństwa - tłumaczył.

Ponadto abp Paglia jednoznacznie stwierdził, że papież Franciszek nie zezwala na przystępowanie do sakramentu Eucharystii osobom rozwiedzionym, żyjącym w nowych związkach. Zauważył jednak, że nie mówi również, iż w każdym przypadku jest to niemożliwe. Rozeznanie tych szczególnych przypadków papież pozostawia spowiednikowi.

Te słowa arcybiskupa wywołały poruszenie wśród słuchaczy, zwłaszcza wśród obecnego tam duchowieństwa. Księża dopytywali o szczegóły spowiedzi osób znajdujących się w "sytuacjach nieregularnych", zwłaszcza o wskazówki dotyczące podstaw, na których mieliby opierać swoje rozeznawanie. - Oczywiście chcielibyśmy mieć jasne reguły w każdej sytuacji, ale przecież żaden rodzic nie otrzymuje jasno określonych norm, według których powinien wychowywać swoje dziecko - porównał abp Paglia.

- Papież nie mówi żeby obniżyć poprzeczkę, nie mówi, że wszystko jest małżeństwem, ani że wszystko jest dobrze. Mówi natomiast, że nie powinniśmy nikogo opuszczać! Gdziekolwiek jest mały płomień miłości - musimy być tam obecni nie żeby sądzić, ale pomóc wzrastać - podkreślał. - Nic się nie zmienia, a zmienia się wszystko - zauważył.

Organizatorami konferencji byli: Wydział Nauk Społecznych UPJPII oraz Papieska Rada ds. Rodziny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama