Nowy numer 3/2021 Archiwum

Bądźmy szpiczaści!

– Z całego serca chcę podziękować za pomoc, jaką otrzymuję. Dzięki bonom na lekarstwa, które miesięcznie kosztują ok. 1000 zł, mogłam je wykupić – mówi pani Małgorzata.

Od 7 lat walczy z ostrą białaczką szpikową, lecz – mimo komplikacji i faktu, że porusza się na wózku inwalidzkim – stara się cieszyć życiem i jest pełna nadziei. Nie byłoby to takie oczywiste, gdyby w odpowiednim momencie nie trafiła pod opiekę Fundacji Urszuli Smok „Podaruj życie” – Ośrodka Pomocy Osobom z Chorobami Krwi i Nowotworami, świętującej w tym roku swoje 15. urodziny.

I podwajamy

– Projekt „Kocham życie, dbam o zdrowie” realizujemy od 2012 r., a korzystają z niego osoby w najtrudniejszej sytuacji – zdrowotnej i finansowej. Gdy później opowiadają, jak ważne jest dla nich to wsparcie, często mają łzy w oczach – opowiada Ula Smok, szefowa fundacji, i zachęca do wspierania programu, bo właśnie rusza jego kolejna akcja. A jest o co walczyć.

– Sponsor, z którym fundacja współpracuje przy projekcie, podwaja ilość pieniędzy, jakie uda się uzbierać dzięki darczyńcom. Jeśli na wykup leków dla naszych podopiecznych (tylko w ub. roku do akcji zakwalifikowaliśmy aż 30 osób – z Krakowa, Małopolski i całego kraju) zbierzemy 5, 10 czy nawet 20 tys. zł, drugie tyle dostaniemy od sponsora – wyjaśnia Halina Smok, mama Uli i wiceprezes fundacji. Projekt powstał nie bez powodu. Co czwarty polski pacjent nie wykupuje przepisanych leków. Wiele osób prosi też farmaceutów o wydanie tańszego odpowiednika i aż 27 proc. chorych deklaruje, że musiało przerwać leczenie właśnie z powodów finansowych. W szczególnie trudnej sytuacji są seniorzy, jednak problem dotyczy także ludzi młodszych, samotnych matek czy osób cierpiących na wiele schorzeń. – Bardzo często średni miesięczny dochód na jednego członka rodziny u naszych podopiecznych nie przekracza nawet 500 zł, podczas gdy na leki podstawowe, wspomagające, odżywki witaminowe, środki pielęgnacyjne wydają oni dużo więcej. Np. dochód pewnego starszego pana wynosi 680 zł miesięcznie, a na leki powinien wydać aż 800 zł – tłumaczy H. Smok. Co więcej, chorzy onkologicznie i po przeszczepie szpiku przez długi czas nie mogą pracować i zdarza się, że muszą wybierać między wykupieniem leków a zakupem jedzenia czy opłaceniem czynszu. – Po wyjściu ze szpitala chory otrzymuje bowiem plik recept – zarówno na leki onkologiczne, jak i kardiologiczne, reumatologiczne czy okulistyczne, bo jedna choroba często pociąga za sobą inne. Dlatego nie może być tak, że brak pieniędzy zniweczy wysiłek lekarzy i pacjenta, który walczy z rakiem – dodaje U. Smok.

Parasol i edukacja

O tym, jak ważna jest pomoc finansowa, Ula przekonała się na własnej skórze, gdy przed laty walczyła z białaczką (w tym roku obchodzi 18. urodziny po przeszczepie szpiku). Wtedy wsparło ją mnóstwo osób, które o jej istnieniu dowiadywały się także pocztą pantoflową. Dziś rolę takiej poczty dla kilkuset chorych spełnia Fundacja „Podaruj życie”, która rusza z kolejną odsłoną kampanii „Szpiczaści”. – Szpiczaści to ludzie, wśród których są dawcy szpiku, krewni i znajomi chorych na białaczkę, wolontariusze, lekarze, darczyńcy, osoby znane publicznie, a przede wszystkim chorujący i już wyleczeni. Łączy ich to, iż dobrze wiedzą, że do tej choroby nie da się przygotować i że wywraca ona świat do góry nogami, gdy wszystko, co było ważne, trzeba zastąpić walką o życie. W tym trudnym czasie potrzebne jest wsparcie – zaznacza U. Smok. To wsparcie może dać każdy z nas. Wystarczy wejść na stronę fundacji (www.podarujzycie.org), wybrać zakładkę „Zostań Szpiczastym”, a następnie jeden z trzech programów. Pierwszy to Alarmowy Fundusz Szpiczastych, dzięki któremu chorzy mogą mieć przyznawane zapomogi (np. na pokrycie kosztów leczenia szpitalnego nieubezpieczonego pacjenta czy też remontu mieszkania umożliwiającego powrót ze szpitala). Drugi program to Szpiczasty Parasol, polegający na kompleksowej opiece nad pacjentem, który po wyjściu ze szpitala potrzebuje – wraz ze swoją rodziną – wielowymiarowej pomocy, m.in. zakupu leków, pokrycia kosztów przejazdów do szpitala, konsultacji medycznych, rehabilitacji itd. – Ostatni program – Edukacja Zdrowotna – ma przybliżać ludziom zdrowym świat ludzi chorych, promować dawstwo szpiku kostnego, wspierać organizowanie kampanii społecznych oraz konferencji dotyczących profilaktyki i właściwej opieki nad pacjentami z chorobą nowotworową – tłumaczy pani Urszula, zapraszając wszystkich na IX Marsz Nadziei i Życia, który odbędzie się 24 września. Jak zawsze ma on dodać chorym otuchy i pokazać, jak piękne i proste zarazem mają oni marzenia. Szczegóły wszystkich akcji można znaleźć na facebookowym profilu Fundacji „Podaruj życie”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama