Nowy numer 3/2021 Archiwum

Teksty z ostatnich 24 lat

Ponownie widzimy Grzegorza Rysia jako nie tylko biskupa, ale przede wszystkim znakomitego historyka.

Przed nominacją w 2011 roku był on przecież m.in. dyrektorem Archiwum Metropolitalnego na Wawelu, kierownikiem Katedry Historii Kościoła w Średniowieczu na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, wykładowcą i autorem książek. Tej ostatniej działalności nie zaprzestał jako biskup, były to jednak przede wszystkim różnego rodzaju rekolekcje. Zwłaszcza lata spędzone w archiwum bp Ryś wspomina z sentymentem.

– Miałem poczucie, że wtedy naprawdę uczyłem się tego warsztatu. Zacząłem czytać średniowieczne rękopisy. Potrafiłem nie wychodzić stamtąd do północy, a gdy już wychodziłem, brałem jeszcze coś ze sobą do mieszkania i kończyłem około 3.00. Rano odprawiałem Mszę św. i znowu szedłem do archiwum. To były momenty, w których czułem, że może w końcu zacznę być historykiem – mówił podczas promocji wydanej ostatnio książki „Jeden, święty, powszechny, apostolski. Spotkania z historią Kościoła”, w której wraca on do swoich naukowych zainteresowań.

Zbiór tworzą teksty, które powstawały przez ostatnie 24 lata. Są tam artykuły poświęcone relacjom państwo–Kościół, osobistościom średniowiecznej Europy (wśród nich są m.in. św. Franciszek, św. Benedykt czy św. Jadwiga Królowa), średniowiecznym doktrynom i herezjom (m.in. teologii relikwii), inkwizycji czy historiozofii. W książce bp Ryś odpowiada też na bardziej szczegółowe pytania o to, jak wyglądało życie codzienne średniowiecznych księży czy jak duchowni zareagowali na wprowadzenie celibatu. Dwa osobne rozdziały poświęcone są Krakowowi (tu znalazły się teksty o kard. Franciszku Macharskim i ks. Janie Kraciku) oraz Janowi Pawłowi II.

Cały tom otwiera jednak rozmowa redaktora książki z bp. Rysiem. Pada tam między innymi pytanie, czy czuje się on nadal historykiem. „Nie chcę dramatyzować, ale coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie. Nie mam na to czasu... Mam nadzieję, że Pan Bóg wie, dlaczego mnie uczynił historykiem po drodze do biskupstwa” – odpowiada bp Ryś. Kolejne 600 stron to dowód, że plan był dobry.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama