Nowy Numer 41/2021 Archiwum

Nie żyje Tadeusz Malak

Wybitny aktor scen krakowskich zmarł we czwartek 26 stycznia w 84 roku życia. Swe kreacje aktorskie realizował m.in. na deskach Teatru Rapsodycznego, Teatru im. Słowackiego, Starego Teatru i Teatru STU.

Mimo choroby, starał się wciąż być czynny. Jeszcze 6 grudnia ub. roku wziął udział w prezentacji książki Barbary Biel „Teatr ogromny”, poświęconej realizowanym w Krakowie spektaklom Teatru Telewizji, w których również brał udział. 9 lutego skończyłby 84 lata.

- Był przede wszystkim mistrzem słowa. Dlatego porzucił karierę wielkopolskiego ekonomisty i przyjechał do Krakowa, by w 1957 r. związać się z Teatrem Rapsodycznym Mieczysława Kotlarczyka. W teatrze tym, z którym w czasie wojny związany był Karol Wojtyła, priorytetem było właśnie słowo - powiedział Dariusz Domański, krakowski publicysta teatralny.

"Kotlarczyk wypatrzył mnie w 1957 r. na konkursie recytatorskim, gdzie był jurorem. Powiedział mi, że chciałby, żebym znalazł się w jego zespole. »Jak Pan tutaj występował, to bardzo mi się Pan kojarzył dźwiękiem głosu, interpretacją, z naszym niegdysiejszym kolegą, który poszedł inną drogą i został księdzem« - stwierdził, mając na myśli Karola Wojtyłę" - wspominał aktor początki swych związków z rapsodykami.

Młody aktor zagrał m.in. w Teatrze Rapsodycznym rolę tytułową w "Królu Duchu" Słowackiego, którą wcześniej grał Wojtyła.

- W 1961 r. pięknie interpretował też rolę Gustawa Konrada w "Dziadach”", grał też Tadeusza w "Panu Tadeuszu"i Tristana w "Tristanie i Izoldzie". Z czasem stał się artystą wszechstronnym. Grał i reżyserował w teatrach, recytował na estradach, pisał o teatrze, uczył młodych aktorów jako wieloletni wykładowca Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Był przy tym człowiekiem o szerokich horyzontach myślowych, co w przypadku aktorów jest nieczęste - powiedział D. Domański.

Tadeusz Malak przyjaźnił się z poetą Zbigniewem Herbertem. Przygotowywał spektakle oparte o Herbertowskie teksty. Do legendy przeszła współpraca Tadeusza Malaka z aktorem Jerzym Nowakiem grającym w Starym Teatrze główną rolę w przedstawieniu „Ja jestem Żyd z »Wesela”. Wyreżyserowane przez Malaka do tekstu Romana Brandstettera, zostało odegrane ponad 600 razy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama