Nowy numer 39/2020 Archiwum

To już nie musi być wielka wyprawa

To nie przypadek, że Maryja objawiła się w Lourdes, w Wysokich Pirenejach, gdzie woda i góry tworzą krajobraz rodem z pism biblijnych. Podróż z Krakowa w ten piękny zakątek świata zajmuje zaledwie dwie godziny.

To lotniczy strzał w dziesiątkę! – cieszy się pan Dariusz z Krakowa. Na weekend do Francji zabrał syna. Z kolei Michał Graczyński z krakowskich Bronowic Lourdes odwiedzał już kolejny raz. – Ale pierwszy raz bezpośrednim połączeniem samolotowym. To zupełnie inny wymiar podróżowania i perspektywy, które otwierają się przed nami – cieszy się krakowianin. Na pokładzie jednego z pierwszych lotów był razem z żoną i parą przyjaciół. Dodatkową atrakcją lotów z Lourdes do Krakowa może być to, że odbywają się one na pokładzie zupełnie nowych samolotów – typu boeing 737-800, które pojawiły się we flocie linii Ryanair. Kursy z Krakowa odbywają się w każdy czwartek i niedzielę. Samolot z Małopolski wyrusza w czwarty dzień tygodnia o godz. 17.05, na miejscu melduje się o 19.50. W drogę powrotną stratuje o 20.15, w Balicach ląduje o 23.00. W niedzielę zaś odlot z Krakowa jest o 7.40. Boeing na lotnisku w Lourdes planowano powinien pojawić się o 10.25. Do Polski wyrusza po 25 minutach postoju we Francji.

Bliskość Tuluzy

Na fanów awiacji na lotnisku w Lourdes czeka wiele niespodzianek. Z racji bliskości z Tuluzą, gdzie znajduje się fabryka francuskiego Airbusa, w Lourdes można zobaczyć wiele znanych, wielkich odrzutowców, np. najnowszy model A350 albo odrzutowiec należący do nieistniejącej już linii amerykańskiej Pan Am. – Te samoloty są tu malowane, ale także rozbierane na części – opowiada Monika Nowacka. Polka od 7 lat pracuje na lotnisku przy odprawie pasażerów. – Dla mnie to wielka radość, że jest to połączenie. Nawet koleżankom zrobiłam ściągę z fonetycznym zapisem podstawowych zwrotów przy odprawie – śmieje się. Lourdes jest miastem pielgrzymkowym, które jest chyba najlepiej na świecie przygotowane do przyjmowania chorych pielgrzymów. Widać to już na lotnisku, gdzie jest odpowiedni sprzęt, aby chorzy mogli spokojnie podróżować. Są nawet wydzielone specjalne poczekalnie z łóżkami. – Właśnie na udogodnienia dla pielgrzymów poruszających się na wózkach inwalidzkich zwracałam największą uwagę. To jest coś niebywałego i wspaniałego, jaka jest tu organizacja! – mówi pani Ewa z Zagłębia. Pasażerka prowadzi w Polsce biuro podróży, które specjalizuje się w pielgrzymkach dla osób chorych. Chorych na lotnisku w Lourdes przyjmuje i odprawia także pani Monika. Wiele momentów jest bardzo wzruszających. – Szczególnie serce się ściska podczas pielgrzymki dzieci chorych z Wielkiej Brytanii, które przylatują do nas każdego roku. Przed pielgrzymką przez 12 miesięcy jednym dzieckiem chorym opiekuje się dziecko zdrowe, które tutaj, na miejscu, czuwa nad swoim kolegą – opowiada M. Nowacka. Bardzo dobrze przystosowana jest także baza noclegowa dla pielgrzymów wymagających specjalnej troski. Bezpośrednio przy sanktuarium w Lourdes działa specjalny dom pielgrzyma, który jest jednocześnie szpitalem.

Bariera językowa niestraszna

Na polskich pielgrzymów w sanktuarium czekają księża kamilianie, m.in. o. Zbigniew Musielak. – Pośród tak wielu narodowości pielgrzymi z Polski są jedną z liczniejszych nacji. Łącznie do Lourdes dociera około 6 mln osób – mówi zakonnik. – Proszę do mnie dzwonić, pisać, pomogę we wszystkim – zapewnia o. Zbigniew, do którego można wysłać e-mail: zbfiana@hotmail.com. W Lourdes działa Polska Misja Katolicka. – Siostry, które prowadzą misje, każdym się zaopiekują. Nie ma żadnej bariery językowej. Warunki są naprawdę super – mówi pan Dariusz. W misji pracuje m.in. nazaretanka s. Franciszka. – Teraz pewnie będziemy mieć jeszcze większy ruch, wszak bezpośrednie, pierwsze połączenie lotnicze z Polską wiele zmienia. To już nie musi być jakaś wielka wyprawa. Zresztą zawsze powtarzam, że Pan Bóg pisze prosto po krzywych liniach – mówi s. Franciszka. Siostry mogą wyjechać swoim busem po pielgrzymów na lotnisko. Transport trwa ok. 15–20 minut, zawożą też do centrum miasta, gdyż misja położona jest nad Lourdes. Za to rozpościera się stamtąd przepiękna panorama na całą okolicę. Pascale Fourticq z Biura Informacji Turystycznej w Lourdes podkreśla, że miasto jest bardzo dobrze przygotowane do tegorocznego sezonu pielgrzymkowego, który trwa od kwietnia do końca października każdego roku. – Dysponujemy doskonałą infrastrukturą hotelową, mamy około 12 tys. pokoi i 30 tys. łóżek. Ciekawostką jest to, że to największa liczba po Paryżu – podkreśla P. Fourticq.

Najsłynniejszy lodowy kocioł

Połączenie do Lourdes odbywać się będzie do końca letniej siatki połączeń, czyli do października. – Mamy oczywiście nadzieję, że w 2018 r. także będą loty, a może nawet ten kierunek będzie utrzymany cały rok – mówi P. Fourticq. Gdyby loty rzeczywiście były przez 12 miesięcy w roku, skorzystaliby na tym również narciarze. Bo zimowa baza w Pirenejach jest warta polecenia miłośnikom białego szaleństwa. Podczas pobytu w Lourdes nie sposób nie zobaczyć francuskich Pirenejów, nie tylko ze względów sportowych. Francuzi oferują spacery po górskich szlakach. Szczególnie warto, a nawet trzeba udać się do lodowca Cirque de Gavarnie, wpisanego na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO. To najsłynniejszy naturalny kocioł lodowcowy na świecie. Co roku odwiedza go milion turystów. Lodowiec wygląda jak zaprojektowany twór osadzony w samym centrum Pirenejów. Ma ponad 5 km średnicy, pionowe ściany wznoszące się na 1500 m, setki wodospadów i koronę szczytów przekraczających nawet 3000 m n.p.m. Wszystkie górskie atrakcje znajdują się kilkadziesiąt minut jazdy samochodem czy busem od bazy noclegowej w Lourdes. – Nowe połączenie lotnicze jest ważne także dla strony francuskiej. Oto otwiera się bardzo wygodna możliwość podróży do państwa, które Francuzi mało znają. Moi przyjaciele, który już zdążyli polecieć do Krakowa, stwierdzili z radością, że wszystkie moje opowieści o ojczyźnie potwierdziły się. Wielu z nich, oczywiście, poleci ponownie do Polski – mówi pani Monika.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama