Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Przybyłem, zobaczyłem i zostałem

– Kiedy w 1973 roku mnie, młodemu licealiście, ministrantowi i lektorowi, nasz wikary ks. Stanisław Jasek zaproponował przyjście na spotkanie, niechętnie zapytałem: „A po co?” – wspomina swój pierwszy kontakt z Ruchem Światło–Życie pan Jacek.

To właśnie od niego otrzymaliśmy zbiór archiwalnych, do tej pory niepublikowanych fotografii. Niektóre prezentujemy dzisiaj na naszych łamach. Jak skończyła się rozmowa z ks. Jaskiem? – Odpowiedź brzmiała: „Przyjdź i zobacz”. Przybyłem, zobaczyłem i zostałem. Zostałem, można dziś powiedzieć, na całe życie, aż do teraz, w Ruchu Światło–Życie – opowiada pan Jacek. Do teraz, ponieważ wraz z żoną, również oazowiczką i animatorką, są w rodzinnej gałęzi Ruchu – Domowym Kościele.

Na pierwsze rekolekcje pojechał w 1974 roku do Olszówki. Rok później był w Trybszu, gdzie poznał ks. Franciszka Blachnickiego. – Przyjechał do nas z piosenką roku „Rewolucja”. Nie zapomnę, jak kilka dni później ulicami Nowego Targu maszerowaliśmy na dzień wspólnoty pod okiem milicji, śpiewając ile sił w płucach: „W krąg przez cały świat kroczy potężna rewolucja” – wspomina.

Na zdjęciach z jego zbiorów znalazł się także kard. Karol Wojtyła, który często odwiedzał młodzież uczestniczącą w rekolekcjach Ruchu Światło–Życie. Publikowane przez nas fotografie (poza zdjęciem z Olszówki) pochodzą z roku 1977, czyli rok przed wyborem metropolity krakowskiego na papieża.

– Po tylu latach z łezką w oku wspominam te rozśpiewane pociągi oraz perony na stacjach w Kalwarii, Suchej, Chabówce, Nowym Targu, Żywcu pełne młodych, radosnych dziewcząt i chłopaków, podróżujących z gitarami i plecakami na południe Polski, na kolejne turnusy oazowe. Bogu niech będą dzięki za te wszystkie chwile i przeżycia dane od Pana nam, dzieciom ojca Blachnickiego. Chwała Panu! – podsumowuje oazowicz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama