Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Krakowski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O Diecezji
    • KURIA
    • BISKUPI
    • HISTORIA DIECEZJI
    • PARAFIE

Najnowsze Wydania

  • GN 20/2026
    GN 20/2026 Dokument:(9718961,Nie zmieniajcie nam nauki)
  • GN 19/2026
    GN 19/2026 Dokument:(9708121,Dwie herezje w jednym numerze)
  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
krakow.gosc.pl → Wiadomości z archidiecezji krakowskiej → 1000 kilometrów wiosłowania

1000 kilometrów wiosłowania przejdź do galerii

 
Galar to statek płaskodenny, bez kilu, napędzany wiosłami Grzegorz Kozakiewicz

Średniowieczny galar, zbudowany przez ludzi z fundacji "Horyzont Zdarzeń", pod Wawelem został ochrzczony. Otrzymał imię "Bodyka", pod którym wyruszy w drogę do Gdańska.

gk

|

GOSC.PL

0 FB Twitter
drukuj wyślij

Przez parę dni na zakolu Wisły pod Wawelem pływała barka z koparką. Barka rzucała kotwicę w różnych miejscach, a koparka pracowicie pogłębiała tor wodny. Lato pewnie znów będzie suche i chodzi o to, żeby statki rzeczne nie osiadały na mieliźnie.

Galar płycizny się nie boi. Jest to statek płaskodenny, bez kilu, napędzany wiosłami. Po polskich rzekach galary pływały od średniowiecza, a ostatnie fotografował pod Wawelem słynny Henryk Hermanowicz jeszcze w latach 50. XX wieku.

Ludzie z fundacji "Horyzont Zdarzeń" to szaleńcy. Wymyślili sobie galar jako ruchomy ośrodek kultury pływający po rzece i szerzący wiedzę o dawnych czasach w sposób najbardziej atrakcyjny: poprzez bezpośredni udział uczestników w odtwarzaniu dawnych technologii, sztuk walki, a nawet kuchni.

Zamierzenie nigdy by się nie udało, gdyby nie to, że w Wieluniu mieszka Wacław Witkowski, szkutnik budujący historyczne statki historycznymi metodami. Pod jego kierunkiem młodzi ludzie uczyli się dawnego szkutnictwa i pomagali galar zbudować.

W budowie uczestniczyło w sumie 40 osób. Statek (a właściwie okręt) powstał spory: bez mała 15 metrów długości, 3,5 metra szerokości. Okręt dlatego, że galar dysponuje artylerią pokładową (trzy armaty), a załoga  jest uzbrojona. Nawet 50 osób mieści się na pokładzie np. podczas koncertu.

Mamy Rok Wisły. 1 lipca galar wyruszy w "1000 kilometrów wiślanej żeglugi". W czasie rejsu prowadzone będą pokazy, warsztaty, koncerty, LARP, a okręt stanie się dla załogi pływającym domem. Co więcej, każdy może do projektu dołączyć. Załoga będzie się wymieniać, bo nie wszyscy mogą sobie pozwolić na trzytygodniową przygodę.

Trochę kiepsko jest z pieniędzmi, chociaż nawet władze Krakowa dorzuciły się do projektu. I tu właśnie pojawia się możliwość. Rejs ma swoją stronę crowdfundigową (https:/zrzutka.pl/a5embh), na której można zdobyć miejsce w załodze w zamian za datek.

Matylda Błyszczuk, prezeska fundacji jest kobietą z fantazją. - Jeśli uda się zebrać wystarczająco dużo pieniędzy, chcemy pokazać nasz galar na festiwalu łodzi tradycyjnych we francuskim Orleanie - mówi. - Ale to przyszłość. Teraz Wisła!

To właśnie na Wiśle galar można było oglądać podczas Jarmaku Świętojańskiego w ostatni weekend. W sobotni wieczór odbyły się chrzciny statku. Wprawdzie szampana o armatnią lufę (galar nie ma części metalowych, a rozbicie grubego szkła o deskę to trudna sprawa) udało się roztrzaskać dopiero za którymś uderzeniem, ale za to piana spłynęła do rzeki pięknie, muzykanci grali żwawo, zaprzyjaźnieni Wikingowie wyglądali groźnie, niewiasty pięknie, a galar popłynie do Gdańska już jako "Bodyka".

Imię to nosiła królowa Icenów, która na początku naszej ery wszczęła powstanie przeciwko władzy Rzymian nad Brytami. Oznacza ono "zwycięstwo" i miejmy nadzieję, że "Bodyka" zwycięsko dotrze do portu przeznaczenia.

« ‹ 1 › »
Galar "Bodyka"

WIARA.PL DODANE 18.06.2017

Galar "Bodyka"

​Ludzie z fundacji "Horyzont Zdarzeń" to szaleńcy. Wymyślili sobie galar jako ruchomy ośrodek kultury pływający po rzece i szerzący wiedzę o dawnych czasach w sposób najbardziej atrakcyjny: poprzez bezpośredni udział uczestników w odtwarzaniu dawnych technologii, sztuk walki, a nawet kuchni.  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • KRAKÓW
  • ROK WISŁY
  • ŻEGLUGA

Polecane w subskrypcji

  • Zamrażarka edukacyjna. Co dalej z projektem „TAK dla religii i etyki”?
    • Polska
    Zamrażarka edukacyjna. Co dalej z projektem „TAK dla religii i etyki”?
    Przemysław Kucharczak
  • Dwuznaczna alternatywa. Są punkty w programie AfD, o których milczą media
    • Świat
    Dwuznaczna alternatywa. Są punkty w programie AfD, o których milczą media
    Andrzej Grajewski
  • Jak dogodzić Trumpowi
    • Felieton
    Jak dogodzić Trumpowi
    Marek Magierowski
  • Jak dogodzić Trumpowi
    • Felieton
    Jak dogodzić Trumpowi
    Marek Magierowski
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X