Nowy numer 39/2020 Archiwum

By Miłość była kochana

Arcybiskup Marek Jędraszewski po raz pierwszy przewodniczył krakowskiej procesji Bożego Ciała, która przeszła z Wawelu na Rynek Główny.

To właśnie przy ostatnim ołtarzu, ustawionym przed bazyliką Mariacką, głos zabrał metropolita krakowski. Podkreślał, że w dzisiejszym świecie wiele jest miejsc, gdzie ludzie nie chcą obecności Boga w sferze publicznej. – Budzi to w nas smutek i żal, podobny do tego, jakiemu osiem wieków temu dał wyraz św. Franciszek z Asyżu, który płacząc, skarżył się głośno: „Miłość nie jest kochana” – mówił metropolita. – Niosąc w dzisiejszą uroczystość Bożego Ciała w złocistych monstrancjach Najświętszy Sakrament – pośród śpiewów, sypania kwiatów, pośród sztandarów i feretronów – pragniemy przyczynić się do tego, aby Miłość była kochana – zaznaczył.

Przypomniał też, że tak Boże Ciało, jak i każda niedziela to „dzień, w którym człowiek ma świętować”, w którym każdy powinien mieć możliwość odpoczynku i przeżycia tego czasu w gronie rodziny i przyjaciół. Mocno zaakcentował także potrzebę obrony życia nienarodzonych dzieci. –  Odnosi się to także do tych dzieci, które są dotknięte biologicznymi wadami. W imię eugeniki nie wolno nikogo pozbawiać życia! – mówił. Dodał, że to kwestia nie tylko wrażliwości ludzi, ale troski państwa. – Wolna, suwerenna i sprawiedliwa Polska to Polska, która stoi na straży życia swoich dzieci. Wszystkich dzieci! – mówił abp Jędraszewski. Na te słowa zgromadzeni na zalanym słońcem krakowskim Rynku Głównym odpowiedzieli oklaskami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama