Jan Lechoń napisał w wierszu „Włosy Słowackiego”: „Tę trumnę całą w kwiatach, tę drogę wspaniałą,/ Bicie dzwonów i blask ten co kościół rozjarzył, / Kiedyś sobie ubogi suchotnik zamarzył. / Padły państwa olbrzymie, aby tak się stało”. Lechoń towarzyszył trumnie poety od paryskiej ekshumacji szczątków aż do krakowskiego pogrzebu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








