Nowy numer 39/2020 Archiwum

O. Pelanowski: Ojciec nie może zdezerterować

- Najważniejszym atrybutem Boga jest bycie - wieczne i nieskończone istnienie. A skoro Bóg jest moim Ojcem, który nie przemija, to ja też trwam, jestem i będę. Każdy ojciec ma tak być dla swojego dziecka. Nie wolno mu zdezerterować - mówił o. Augustyn Pelanowski podczas spotkania promującego jego książkę "Dom Józefa".

Jak tłumaczył ten znany paulin - rekolekcjonista i popularyzator Pisma Świętego - książkę o św. Józefie napisał, ponieważ nie za bardzo podoba mu się model współczesnego społeczeństwa, w którym transseksualne dziewczęta golą brody (albo trenują boks), a chłopcy bawią się lalkami (lub robią skarpety na drutach). Lekarstwem na to jest postać św. Józefa. Wpatrując się w niego, o. Augustyn widzi kogoś, dla kogo własna męskość i tożsamość nie są ciężarem nie do uniesienia. Są podnoszonym ciężarem, który czyni go atletycznie silnym. Także duchowo. Święty Józef, skromny budowniczy sprzed 2 tys. lat, jest także wzorem ojca dla tych, którzy dobrego modelu ojcostwa poszukują.

- Święty Józef jest budowniczym życia, bo każde rodzenie człowieka (czyli pozwalanie mu na narodziny) jest budowaniem społeczeństwa. Przeciwieństwem tego jest Kain, pierwszy zabójca, który po zgładzeniu brata, by zagłuszyć sumienie, zbudował miasto. Teraz też rosną nowe miasta, a w nich drapacze chmur, a ludzie mają coraz bardziej zapaćkane sumienia... Mamy bowiem wielu współczesnych Kainów, którzy nie rozumieją, że prawdziwie żyje się nie wtedy, gdy się buduje karierę, firmy, korporacje itd., ale wtedy, gdy daje się życie. Bo człowiek ma być sercem cywilizacji miłości, która ma mu służyć - podkreślił o. Pelanowski.

W czasie spotkania nie brakło też ważnego pytania o to, kto kogo wychowywał w Świętej Rodzinie. O. Augustyn wyjaśnił więc, że tę rodzinę tworzyły osoby niezwykłe, dlatego pomiędzy Maryją a Józefem były tylko dwa konflikty. Co więcej, Maryja - Matka Boga - uświęcała domową atmosferę w każdym momencie.

- Warto też podkreślić, że Józef miał tylko jeden kryzys, jednak anioł szybko rozwiał wszystkie jego wątpliwości i ten, który miał zostać opiekunem Boga, przyjął wszystko bez sprzeciwu. Józef miał bowiem tylko jeden cel: chciał sprawiać Bogu przyjemność, domyślać się, co jest w Jego sercu. To przejaw wyższej inteligencji - mówił paulin, dodając, że jeśli troska o Boże pragnienia jest jedyną troską człowieka, to budzi się wtedy w sobie ufną postawę dziecka. A posłuszeństwo oparte na zaufaniu uwalnia od wszelkich lęków.

- To nie wszystko. Człowiek ma bowiem nie tylko Bogu ufać, ale robić wszystko, by Jego imię było uświęcone, czego uczy modlitwa "Ojcze nasz". Przez wszystko więc, co się dziś wydarzyło i wydarzy, dobrego i złego, imię Boga ma być uwielbione i uświęcone. Wszystko mamy Mu oddać na chwałę. Gdy to jest moją ambicją, o nic więcej nie muszę się martwić - mówił o. Pelanowski, przypominając, że najważniejszym atrybutem Boga Ojca jest bycie - wieczne i nieskończone istnienie. Trwałość i niezmienność.

- A skoro Bóg jest moim Ojcem, który nie przemija, to ja też trwam, jestem i będę. O nic się nie boję, bo strach pojawia się tam, gdzie wiara jest zachwiana. Dlatego więc i każdy ziemski ojciec ma tak właśnie być dla swojego dziecka. Nie wolno mu dezerterować - apelował o. Augustyn.

Promocja książki, która ukazała się nakładem częstochowskiego wydawnictwa "Paulinianum" odbyła się w parafii św. Józefa w Krakowie-Podgórzu.

Czytaj także:

Tata to nie jest to samo co mama
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama